Niesamowity Park receptą na Barcelonę?
11 maja 2011, 12:20 | Jarosław Burda | Źródło: BBC, własne
- Park Ji-Sung jest tak samo niebezpieczny będąc przy piłce, jak i bez niej - powiedział w programie "Match of the Day 2" były defensor Arsenalu, Lee Dixon. Podczas gdy koreański pomocnik "Czerwonych Diabłów" zbiera pochwały za fantastyczny występ przeciwko Chelsea, eksperci i kibice zastanawiają się nad jego rolą w zbliżającym się wielkim finale Champions League.
Według "Manchester Evening News", były reprezentant Korei Południowej był najlepszym zawodnikiem meczu z Chelsea (obok Antonio Valencii). Lokalni dziennikarze ocenili jego występ na dziewięć "oczek" w dziesięciostopniowej skali. - Park zagrał kapitalnie, nadawał ton wszystkim akcjom - ocenili.
Fachowcy coraz częściej zwracają uwagę, że Park wnosi do gry United nie tylko niebywałe zaangażowanie, waleczność czy determinację, ale także inteligencję w grze bez piłki - poprzez odpowiednie ustawianie się i wyjście na pozycję. Jego indywidualne umiejętności, szczególnie w defensywie, sprawiają, że Koreańczyk stanowi dzisiaj dużą przeciwwagę dla chaotycznego Naniego.
W niedzielę sir Alex Ferguson chciał zaskoczyć Chelsea i dlatego United od samego początku grali bardzo szybko, ofensywnie, szukając natychmiastowych okazji do strzelenia gola. Dzięki Parkowi akcje zyskiwały impet, rytm i blask.

Na załączonym wyżej obrazku doskonale widać strefy boiska po których poruszał się Park. W porównaniu do Antonio Valencii, częściej jest to środek i własna połowa boiska. Podczas gdy Ekwadorczyk występował w tym meczu jako typowy skrzydłowy, to pozycję Parka określić jest bardzo trudno. W oczy rzuca się jednak wspomniane wcześniej zaangażowanie i jakby nie było olbrzymia wszechstronność.
Czy linia pomocy z Parkiem, Carrickiem i Giggsem jest obecnie kluczem do pokonania Barcelony? Warto zauważyć, że kiedy na boisku są Carrick i Giggs, to ten pierwszy ustawiony jest zazwyczaj bardzo głęboko, zostawiając Walijczykowi dużo wolnego miejsca. Giggs dzięki temu może długo przetrzymywać piłkę i zmuszać do interwencji obrońców drużyny przeciwnej, którzy w konsekwencji zostawiają "przestrzeń" dla Rooneya i Hernandeza.
Pytanie, czy podobny pomysł będzie miał zastosowanie w finale Ligi Mistrzów przeciwko FC Barcelona? "Duma Katalonii" mimo wszystko prezentuje się inaczej niż Chelsea oraz dysponuje zawodnikami o zupełnie innej charakterystyce. Niemniej jednak - oryginalny i zaskakujący pomysł na grę w drugiej linii - może okazać się na Wembley decydującym i rozstrzygającym.
Intrygujące, czy Manchester United zdecyduje się rozpocząć wielki finał LM w podobnym tempie jak mecz z Chelsea na Old Trafford? Jakkolwiek wszystko wskazuje na to, że przy podejmowaniu takich decyzji Ferguson będzie miał tak samo dużo do stracenia, jak i zyskania.
Inne teksty tego autora:
- Man Utd gotów do walki o trofea! (własne)
- Transferowe przymiarki w Premier League (Daily Telegraph)
- Wakacyjna przerwa i morderczy maraton (własne)
- Postępy MU w meczach wyjazdowych LM (własne)
- Mancini wydał zdecydowanie za dużo? (The Mirror)




Angielski obrońca przyszedł na świat 21 lutego 1992 roku w Preston. Barw Manchesteru United broni od 2011 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem Blackburn Rovers.










