Upadek wartości
1 lutego 2011, 14:53 | Lech Guzowski | Źródło: własne
To nie będzie żaden moralitet. To będzie studium z ekonomii porównawczej. Przedmiotem porównania będą: wartość piłkarzy na transferowym rynku oraz ceny chleba. Całość przedstawiona zostanie w dość dramatycznej formie.
Manchester United sprowadził latem Javiera Hernandeza za 7 milionów funtów. Za piłkarza podobnej klasy – Edina Dżeko, w innej dzielnicy Manchesteru zapłacono prawie 4 razy tyle.
Klient: Dzień dobry, poproszę chleb.
Sprzedawca: Jaki? Mamy taki pyszny, z ziarnami, który pozwala schudnąć, leczy depresję i zapobiega nowotworom.
Klient: Nie, dziękuję. Poproszę taki zwykły.
Sprzedawca: Zwykły? Bardzo proszę.
Klient: Ile płacę?
Sprzedawca: 12,50.
Chelsea, tuż przed zamknięciem okna transferowego, sprowadziła Fernando Torresa. Zapłaciła za niego 50 milionów funtów. Torres strzelił w tym sezonie ligowym 9 goli. Tyle samo, co Malouda, Nasri czy van der Vaart. Kosztował tyle, ile Ci trzej razem wzięci.
Klient: Dzień dobry, poproszę trzy pyszne chleby – te, co leczą wszystkie troski i zapobiegają wypadkom.
Sprzedawca: Bardzo proszę. Ale może woli Pan ten? Niech Pan spojrzy, jaki śliczny. W zeszłym tygodniu był naprawdę pyszny...
Przez pewien czas Liverpool był gotów zgodzić się na niższą kwotę transferu, pod warunkiem, że Chelsea odda mu Anelkę.
Sprzedawca: Dobra, zejdę Panu z ceny, jeżeli dorzuci mi Pan starą, niepotrzebną bułkę.
Jeszcze więcej, niż Chelsea za Torresa, Real Madryt zapłacił za Brazylijczyka Kakę. Ten ostatnich kilka miesięcy spędził w gabinetach lekarskich, gdzie był dla Królewskich mniej więcej tak samo przydatny, jak na boisku.
Klient: Poproszę bochenek chleba.
Sprzedawca: Może być ten z wystawy?
Klient: Czy on jest jadalny?
Sprzedawca: Nie. Ale zwiększa sprzedaż.
Manchester United wygrał w sierpniu w meczu o Tarczę Dobroczynności z Chelsea 3:1. Pierwszy skład United w tamtym spotkaniu był wart 75 milionów funtów. Mniej, niż sam Ronaldo.
Klient: Dzień dobry, poproszę 11 bułek.
Sprzedawca: Słodkich, czy zwykłych?
Klient: Zwykłych. Będę je jadł z pasztetem.
Sprzedawca: A może woli Pan jedną słodką? Co prawda jest droższa i niezbyt pasuje do pasztetu, ale niech Pan tylko spojrzy, ile na niej lukru...
Cóż, do sytuacji trzeba się dostosować. Liverpool, w miejsce Torresa, w ostatniej chwili sprowadził Andy'ego Carrolla. Piłkarz, owszem, zdolny, choć ciężko powiedzieć, że sprawdzony – w Premiership gra ledwie od 5 miesięcy. Nie przeszkodziło to włodarzom The Reds wyłożyć za niego 35 milionów funtów, co przez jakąś godzinę było brytyjskim rekordem transferowym (potem Chelsea sfinalizowała zakup Torresa).
Klient: Dobry wieczór. Zdaję sobie sprawę, że jest późno, że już zamykacie, ale może został Panu jakiś bochenek?
Sprzedawca: Mamy tylko taki eksperymentalny. Wydaje się być pyszny, ale pewności nie mamy...
Klient: Rozumiem, że jest tańszy od normalnego?
Sprzedawca: Przeciwnie. Jest droższy.
Z tej ponurej sytuacji jest jednak wyjście.
Klient: Przecież to jest jakiś obłęd! Nie będę więcej kupował u Pana chleba!
Sprzedawca: W porządku, niech Pan chodzi głodny.
Klient: Nie. Upiekę sobie własny!
Inne teksty tego autora:




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










