Beckham - legenda "pod publiczkę"?

4 stycznia 2011, 00:14 | Kornel Kasprowicz | Źródło: RepublikOfMancunia.com

Dwa tygodnie temu David Beckham udzielił wywiadu, w którym zasugerował, że gdyby miał jeszcze kiedyś zagrać w Premier League, to tylko dla jednego klubu - Manchesteru United. Wraz z nastaniem Nowego Roku legendarny pomocnik "Czerwonych Diabłów" niespodziewanie zmienił zdanie. Menedżer Tottenhamu Hotspur wyjawił, że 35-latek rozważa wypożyczenie na White Hart Lane. Dlaczego Beckham kłamał?


Niezawodny w wyciąganiu takich spraw Scott the Red z bloga "Republik of Mancunia" przyjrzał się różnym deklaracjom 35-letniego piłkarza Los Angeles Galaxy na przestrzeni kilku ostatnich lat i powyciągał na światło dzienne wypowiedzi Beckhama nie najlepiej świadczące o jego prawdomówności. Analizując je przekonujemy się, że wciąż będący idolem wielu kibiców Man Utd zawodnik nie jest wcale tak idealną legendą, jak niektórzy myślą.

Kłamstwo
21 grudnia 2010: "Może pewnego dnia uda mi się wrócić i zagrać w Premier League, jednak zawsze mówiłem, że mogę występować tylko w Manchesterze United".

30 listopada 2010: "To zawsze przyjemne, gdy zainteresowanych tobą jest kilku różnych menedżerów i drużyn, niezależnie czy chodzi tylko o wypożyczenie, czy też o transfer. Mam ogromny szacunek dla Davida Moyesa jeszcze z czasów gry dla Preston North End. Myślę, że w Evertonie wykonał olbrzymią pracę, jednak jestem kibicem Manchesteru United - to zbyt blisko domu, bym mógł tam grać".

Prawda
3 stycznia 2011:
Rzecznik prasowy Davida Beckhama potwierdził, że zawodnik jest zainteresowany wypożyczeniem do klubu z Premier League, prowadząc rozmowy z kilkoma klubami, w tym z Tottenhamem Hotspur.

Harry Redknapp potwierdził, że Beckham rozmawiał z jego synem. - Jamie do mnie zadzwonił i powiedział, że David jest zainteresowany wypożyczeniem i z przyjemnością zagrałby w Tottenhamie. Podobno powiedział: "Chciałbym wrócić i najchętniej zagrałbym dla 'Kogutów', bo podoba mi się ich styl gry".

Kłamstwo



Prawda
"Zobaczyłem leżący na ziemi szalik, podniosłem go i założyłem na szyję. To stare barwy. Tylko tyle wiem. To nie moja sprawa, jak zarządzany jest klub. To zależy od innych".

Kłamstwo
3 stycznia 2010: "Bardzo chciałem zostać w Manchesterze United przez całą karierę i nigdzie nie odchodzić".

2 lutego 2010: "Gdy jesteś piłkarzem Manchesteru United i jednocześnie kibicem tego klubu, nigdy nie chcesz grać dla innego".

Prawda
10 czerwca 2003: "Nigdy nie mówiłem, że nigdy nie opuszczę Manchesteru i nigdy nie mówiłem też, że tam zakończę karierę".

Nie można oczywiście zapominać, że Beckham zrobił dla klubu wiele dobrego, gdy był zawodnikiem "Czerwonych Diabłów" i z pewnością wciąż jest silnie związany z Old Trafford. Ale podobnie jak ostatnio Wayne Rooney, David wielokrotnie zachowywał się w sposób, w który przypochlebiał się kibicom Manchesteru United, "kupując" ich wsparcie, niezależnie od tego, jakie naprawdę kierowały nim intencje czy odczucia.

Autor bloga "Republik of Mancunia" przyznał, że nie sądzi, by wielu fanów United miało za złe Beckhamowi, jeśli ten przywdzieje barwy innego klubu z Premier League, ale prawda jest taka, że aby zachować wizerunek wielkiego kibica MU, zadeklarował, że nigdy nie wystąpi w innej drużynie angielskiej ekstraklasy. I po tych słowach rozpoczął rozmowy z Harrym Redknappem na temat wypożyczenia do Tottenhamu. Dlaczego więc kłamał? Dlaczego mówił, że skoro wciąż ma silne uczucia wobec Manchesteru United, nie założy koszulki innego zespołu z Anglii? Odpowiedź jest prosta - bo chce utrzymać wśród kibiców status "legendy".

Podobnie Scott nie uważa, by kibice mieli mu za złe, jeśli nie podniósłby żółto-zielonego szalika po meczu z AC Milanem w Lidze Mistrzów. On jednak chciał znów pokazać swoją "legendarność" i nie tylko go podniósł, ale jeszcze zarzucił go na szyję i zaczął oklaskiwać kibiców zasiadających na Stretford End. Jednak, gdy po meczu zapytano go dlaczego to zrobił, on przyznał, że nie wie nic na temat protestów przeciwko rodzinie Glazerów. Dlaczego więc kłamał? Dlaczego zakładał szalik, skoro później nie zdecydował się wesprzeć akcji protestacyjnej kibiców, mając możliwość dołączenia do niej? Bo jedyne co chciał, to pokazać, że jest "legendą".

Beckham zawsze mówił, że sytuacja zmusiła go do opuszczenia Manchesteru United, że nie miał wyboru. Skoro Ferguson był takim tyranem i zwyczajnie wykopał Davida z jedynego klubu, dla którego chciał grać, dlaczego nigdy nie wypowiadał się o Szkocie negatywnie? Oczywiście nie można powiedzieć, że menedżer jest całkowicie bez winy, ale on nie wyrzuca z zespołu zawodników, którzy kochają klub i nie chcą odchodzić. Wystarczy przypomnieć sobie sytuacje z Royem Keane'em, Cristiano Ronaldo czy ostatnio Wayne'em Rooneyem.

Motywacja Beckhama zaczęła zanikać, jego najlepszy występ w ostatnim sezonie na Old Trafford przytrafił się akurat w meczu z Realem Madryt, wówczas trzeba się było pokazać. A tuż przed przenosinami do hiszpańskiego giganta, potwierdził, że nigdy nie mówił, że liczy się tylko United i że nie zależało mu na grze tylko dla klubu z Manchesteru. Wydawało się, jakby był zbyt ważny dla "Czerwonych Diabłów" i nie mógł oprzeć się ofercie z Madrytu.

- Od zawsze kochałem futbol - mówił podczas oficjalnej prezentacji w Realu. - Oczywiście najbardziej kocham moją rodzinę. Mam wspaniałe życie, ale dla mnie piłka nożna jest wszystkim, a przejście do Realu Madryt jest jak spełnienie marzeń. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przybyli mnie tutaj powitać. Gracias, hala Madrid!

Oczywiście, Beckham to na pewno fajny facet i wspaniały piłkarz. Pomógł Manchesterowi United osiągnąć wiele sukcesów, których prawdopodobnie nie udałoby się zdobyć, gdyby nie było go w drużynie. Na pewno z troską śledzi wydarzenia związane z "Czerwonymi Diabłami", ma w klubie wielu przyjaciół i niewątpliwie chciałby, by MU w miarę możliwości wygrywał ligę co sezon.

Nie można jednak pominąć tego, że David zawsze stara się powiedzieć "właściwą" rzecz, coś na co kibice United zareagują: "wow, David Beckham to prawdziwa legenda". Był wyjątkowym zawodnikiem MU, jednym z tych, z którego powinniśmy być wszyscy dumni, do tego był wychowankiem, ale tak naprawdę lepiej dla wszystkich będzie, jeśli od czasu do czasu po prostu ugryzie się w język.


Inne teksty tego autora:
Czat Manchester United
marciniuk - 13:12
http://www.you tube.com/watch?v=dDYWWUGtwO0
marciniuk - 13:12
V
marciniuk - 13:12
i skrot z wczoraj ;)
marciniuk - 11:14
wywiad z Fergim;)
marciniuk - 11:14
http://www.you tube.com/watch?v=X0n8r02so_E&s ns=em#t=9m40s
GeNiuS - 10:03
istnieje również taka wersja ,że sAF nauczony błedem z De Geą kiedy po meczu potwierdził ,że go chce teraz specjalnie blefuję aby nie było takiego szumu jak po tej wypowedzi z hiszpanem
karoless - 09:45
http://imagesh ack.us/photo/my-images/684/wes leyq.jpg/
marciniuk - 08:16
Ferguson tez jz nie raz mowil ze transferow nie bedzie a wsyscy wiedzieli jak to sie konczylo. Koles akurat bardzo rzadko mowi co robi na rynku transferowym wiec nie wyobrazam sobie ze opowiada o negocjacjach z Interem/Sneijderem
GeNiuS - 08:04
:P
GeNiuS - 08:04
jest
15.05 Ur. Patrice'a Evry
Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.
01.06 Ur. Javiera Hernandeza
09.07 Ur. Fabio da Silvy
1. Manchester City 38 89
2. Manchester United 38 89
3. Arsenal 38 70
4. Tottenham Hotspur 38 69
5. Newcastle United 38 65
...
18. Bolton Wanderers 38 36
19. Blackburn Rovers 38 31
20. Wolverhampton 38 25
1. Robin van Persie (Arsenal) 30
2. Wayne Rooney (Manchester United) 26
3. Sergio Aguero (Manchester City) 22
4. Clint Dempsey (Fulham) 17
5. Demba Ba (Newcastle United) 16
6. Yakubu Aiyegbeni (Blackburn Rovers) 16
7. Emmanuel Adebayor (Tottenham Hotspur) 16
8. Grant Holt (Norwich) 14
9. Edin Dzeko (Manchester City) 13



Manchester United Sitemap (XML) Mapa strony Praca Redakcja Kontakt