Wakacyjna przerwa i morderczy maraton
21 grudnia 2010, 09:43 | Jarosław Burda | Źródło: własne
- Pod każdym względem jesteśmy świetnie przygotowani do drugiej części sezonu - powiedział niedawno w wywiadzie dla "Manchester Evening News" Darren Fletcher. I oby miał rację, bo w najbliższych tygodniach "Czerwone Diabły" rozegrają rekordową liczbę bardzo ważnych ligowych spotkań.
W konsekwencji problemów pogodowych i decyzji o przełożeniu dwóch meczów z Blackpool oraz Chelsea, Manchester United w przeciągu miesiąca rozegrał tylko jedno ligowe spotkanie przeciwko Arsenalowi (sic!). Wliczając jeszcze dwie mniej istotne potyczki w Carling Cup oraz Champions League, to być może podobnego "odpoczynku" nie miała żadna inna topowa drużyna w Europie.
Ale z drugiej strony, zawodnicy z innych krajów nie będą musieli rozgrywać teraz aż siedmiu ligowych spotkań w przeciągu jednego miesiąca. Razem z potyczką przeciwko Liverpoolowi w ramach FA Cup, to będzie 8 meczów w okresie od 26 grudnia do 25 stycznia. Przerażające, że ten prawdziwy maraton nie będzie miał potem końca, bo przecież w lutym rozgrywki wznawia Liga Mistrzów.
Manchester United przez niedogodne warunki pogodowe miał przerwę w rozgrywkach porównywalną z tymi w Serie A oraz Primera Divison. Czy sir Alex Ferguson w korzystny dla zespołu sposób potrafił ją jednak wykorzystać? Wątpię, bo nie była ona przecież wcześniej zaplanowana, a wszystkie treningi odbywają się raczej pod kątem najbliższego spotkania.
Co więcej, o ile mnie pamięć nie myli, tendencja była ostatnio taka, żeby liczbę spotkań w okresie świątecznym systematycznie zmniejszać. Menedżerowie i piłkarze wielokrotnie już przekonywali, że "świąteczny maraton" ma później duży wpływ na ich dyspozycję oraz wyniki rywalizacji w europejskich pucharach.
Tymczasem "Czerwone Diabły" ostatni raz 4 spotkania ligowe w przeciągu 10 "świątecznych" dni rozegrały w sezonie 2005/2006. W poprzednich latach były to najczęściej tylko dwa mecze Premier League i do tego jeden w ramach Pucharu Anglii.
Ogromna radość dla kibiców, bo w najbliższym okresie będziemy chyba przywiązani do telewizora i komputera. Sam menedżer i piłkarze już chyba nie są takimi entuzjastami. Istotną rolę powinna teraz odegrać szeroka kadra, ale także przygotowanie fizyczne i mentalne, o których wspominał ostatnio Fletcher.
Inne teksty tego autora:
- Postępy MU w meczach wyjazdowych LM (własne)
- Mancini wydał zdecydowanie za dużo? (The Mirror)
- Czy Hernandez będzie taki jak Solskjaer? (własne)
- Delfouneso i spółka grają o mistrzostwo Europy (własne)
- Noc, lepszy Berbatow i polskie akcenty (własne)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










