RoM: winne wszystko, tylko nie oni

15 grudnia 2010, 19:30 | Kornel Kasprowicz | Źródło: Republik of Mancunia

Ostatnie trofeum Arsenal zdobył w maju 2005 roku. Tak długą przerwę w sukcesach Patrice Evra określił ostatnio wprost: kryzys. Jeśli dodać do tego fakt, że od pierwszego wywalczonego przez sir Aleksa Fergusona pucharu w 1990 roku Manchester United najdłużej pozostawał z pustymi rękami tylko rok, pięciosezonowa posucha "Kanonierów" faktycznie musi być dla ich kibiców okropna - czytamy na blogu "Republik of Mancunia".


Cały problem Arsenalu polega na tym, że ich piłkarze są delikatni i do tego dość płaczliwi - cechy te przejęli od Arsene'a Wengera, który nigdy nie widzi w ich zachowaniu niczego złego i jednocześnie jest pierwszą osobą, która o niepowodzenia swojej drużyny obwinia wszystko inne.

Na początku sezonu Francuz ostro krytykował Ryana Shawcrossa za wślizg w spotkaniu, w którym nie brał udziału ani jeden zawodnik Arsenalu, jednak, gdy podobnego czynu kilka tygodni później dopuścił się Jack Wilshere, menedżer "Kanonierów" natychmiast stanął w jego obronie i zbagatelizował całe zdarzenie. To Wenger rozpoczął nagonkę na brutalnie faulujących zawodników, która zatrzymała się, gdy nie skrytykował własnego piłkarza za podobne przewinienie. Cała wiarygodność szkoleniowca, jaką uzyskał po swoich apelach, w jednym momencie zniknęła.

Po tym, jak w poniedziałkowym spotkaniu zawodnicy Arsenalu popełnili 17 fauli (więcej niż chociażby Stoke City czy Bolton w meczach z "Czerwonymi Diabłami") i zdołali zmusić Edwina van der Sara tylko do jednej interwencji, Wenger narzekał... na stan murawy. Takie coś po prostu musi budzić zażenowanie. Zupełnie jakby "Kanonierzy" biegali po innej nawierzchni niż rywale, niezależnie od tego w jakim była stanie (podobno z trybun wyglądała świetnie, biorąc pod uwagę, że jest grudzień).

Problemem posiadania miękkiego menedżera jest to, że z czasem piłkarze robią się tacy sami. I później, zamiast mieć w kadrze odważnych zawodników, którzy mają serce do gry, którzy walczą o każdą piłkę, którzy robią wszystko, by wygrać i osiągnąć sukces, dostaje się ckliwych, niemrawych i zdziecinniałych piłkarzyków, podobnych do "płaczliwego" Wengera.

Przykład pierwszy z brzegu - Jack Wilshere. Wczoraj na twitterze biadolił: "Szczerze mówiąc, murawa była w szokującym stanie. Oni chcieli powstrzymać nas od grania!"

Trawa na Emirates jest oczywiście piękna, tak samo, jak gra Arsenalu. Ostatnie dwa mecze Manchesteru United z "Kanonierami" na ich wspaniałej murawie zakończyły się dwukrotnie zwycięstwami po 3:1 w Premier League i w półfinale Ligi Mistrzów. Pomijając daremną wymówkę Wengera, dlaczego Wilshere myśli, że chcielibyśmy powstrzymać Arsenal poprzez celowe niszczenie murawy? Zupełnie jakby wszechmocni "Kanonierzy", którzy przegrali w tym sezonie u siebie z Newcastle United i West Bromwich Albion, mogli być powstrzymani przez Man Utd tylko na nierównej murawie.

"Czerwone Diabły" z łatwością ograły rywali na Emirates Stadium, na którym, jak zapewne uważa Wilshere, znajduje się idealna murawa (później nazywał swój stadion "świątynią futbolu" - może i jest jeszcze młody i głupi, ale odkąd Arsenal występuje na Emirates, jeszcze nie zdobył żadnego trofeum). Niemniej, ich narzekania i płacze pewnie szybko nie ucichną. Tak długo, jak będą szukać jakichkolwiek wymówek czy zrzucać winę na otoczenie, tak długo będą ignorować własne wady w stylu gry i braki kadrowe, które doprowadziły do tego, że już przez pół dekady nie zbliżyli się do wygrania żadnych istotnych rozgrywek.


Inne teksty tego autora:
Czat Manchester United
marciniuk - 13:12
http://www.you tube.com/watch?v=dDYWWUGtwO0
marciniuk - 13:12
V
marciniuk - 13:12
i skrot z wczoraj ;)
marciniuk - 11:14
wywiad z Fergim;)
marciniuk - 11:14
http://www.you tube.com/watch?v=X0n8r02so_E&s ns=em#t=9m40s
GeNiuS - 10:03
istnieje również taka wersja ,że sAF nauczony błedem z De Geą kiedy po meczu potwierdził ,że go chce teraz specjalnie blefuję aby nie było takiego szumu jak po tej wypowedzi z hiszpanem
karoless - 09:45
http://imagesh ack.us/photo/my-images/684/wes leyq.jpg/
marciniuk - 08:16
Ferguson tez jz nie raz mowil ze transferow nie bedzie a wsyscy wiedzieli jak to sie konczylo. Koles akurat bardzo rzadko mowi co robi na rynku transferowym wiec nie wyobrazam sobie ze opowiada o negocjacjach z Interem/Sneijderem
GeNiuS - 08:04
:P
GeNiuS - 08:04
jest
15.05 Ur. Patrice'a Evry
Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.
01.06 Ur. Javiera Hernandeza
09.07 Ur. Fabio da Silvy
1. Manchester City 38 89
2. Manchester United 38 89
3. Arsenal 38 70
4. Tottenham Hotspur 38 69
5. Newcastle United 38 65
...
18. Bolton Wanderers 38 36
19. Blackburn Rovers 38 31
20. Wolverhampton 38 25
1. Robin van Persie (Arsenal) 30
2. Wayne Rooney (Manchester United) 26
3. Sergio Aguero (Manchester City) 22
4. Clint Dempsey (Fulham) 17
5. Demba Ba (Newcastle United) 16
6. Yakubu Aiyegbeni (Blackburn Rovers) 16
7. Emmanuel Adebayor (Tottenham Hotspur) 16
8. Grant Holt (Norwich) 14
9. Edin Dzeko (Manchester City) 13



Manchester United Sitemap (XML) Mapa strony Praca Redakcja Kontakt