Dwa koszmarne błędy Fergusona!
12 lipca 2010, 14:17 | Jarosław Burda | Źródło: własne
"Ferguson nigdy się nie myli!" - taki tytuł swojej marcowej notce nadał mój redakcyjny kolega, Kornel Kasprowicz. "Sir Alex Ferguson ma zawsze rację" - brzmiało ostatnie zdanie tego artykułu. Przypomniałem sobie o nim właśnie w poniedziałkowy poranek, rozmyślając jeszcze w łóżku o zakończonych wczoraj mistrzostwach świata.
Treści na wskroś ironicznego tekstu redaktora Kasprowicza nie należy raczej interpretować dosłownie. Odnosi się on bowiem do opinii wyrażanych przez szkockiego menedżera na temat innych klubów Premier League. Ferguson oczywiście błędy w swojej karierze popełniał, ale najczęściej chyba przy dokonywaniu transferów.
A uznać jakąś transakcję za nieudaną możemy dopiero po jakimś czasie. Juan Sebastian Veron, Eric Djemba-Djemba, Kleberson, David Bellion i może jeszcze Dymitar Berbatow okazali się za słabi na grę w Manchesterze United. W dodatku, za niektórych znacznie przepłacono. Co jednak z piłkarzami, którzy zostali sprzedani przez United za stosunkowo małe pieniądze, a potem okazali się zawodnikami światowego formatu?
Diego Forlan opuścił Old Trafford w lipcu 2004 roku za...3,2 mln euro (!). Już w swoim pierwszym sezonie w lidze hiszpańskiej strzelił 25 goli i został królem strzelców. Atletico Madryt zapłaciło za niego trzy lata później 21 mln euro, a on odwdzięczył się 32 golami w sezonie 2008/09, za co otrzymał nawet "Złotego Buta", nagrodę dla najlepszego strzelca wszystkich lig europejskich.
W minionym sezonie Urugwajczyk znowu był świetny. Jego dwa gole w finale Ligi Europy zapewniły "Los Rojiblancos" zwycięstwo 2:1 z Fulham oraz ostateczny triumf w tych rozgrywkach. Na mundialu w RPA Forlan zdobył pięć goli i był zdecydowanie najlepszym piłkarzem swojej reprezentacji, która zawędrowała aż do półfinału. Co więcej, były gracz Manchesteru United został nawet uznany najlepszym zawodnikiem całego turnieju!
I pomyśleć, że przed sezonem 2004/2005 Ferguson wolał pozostawić w kadrze, kosztem oczywiście urugwajskiego napastnika, Alana Smitha oraz Louisa Sahę. Obecnie atakujący Atletico jest wyceniany przez portal "transfermarkt.de" na 21 mln euro. Trudno jednak uwierzyć, że działacze tego hiszpańskiego klubu sprzedadzą go za tak niską kwotę...
Mistrzostwo Świata zdobyła wczoraj zasłużenie Hiszpania. We wszystkich jej siedmiu meczach Gerard Pique wystąpił w podstawowym składzie, jako bardzo pewny punkt obrony. "La Roja" straciła w całym tym turnieju tylko dwa gole, a to głównie dzięki kapitalnie dysponowanemu defensorowi FC Barcelona oraz jego klubowemu koledze, Carlesowi Puyolowi.
Jak pamiętamy, przed dwoma sezonami Ferguson sprzedał Pique do "Bluagrany" za 5 mln euro (!). Dzisiaj bardzo ciężko jest uwierzyć, że szkocki menedżer zwyczajnie nie poznał się na talencie hiszpańskiego obrońcy. Co ciekawe, Pique przebywając jeszcze na wypożyczeniu w Realu Saragossa, jako zaledwie 19-latek, był obok Gabriela i Diego Milito jednym z najlepszych piłkarzy tej drużyny.
W kapitalnym dla United sezonie 2007/2008 Hiszpan pełnił tylko rolę rezerwowego, a Ferguson wyżej ocenił później umiejętności Wesa Browna oraz Jonny'ego Evansa. Dzisiaj Pique jest wyceniany przez "transfermarkt.de" na 25 mln euro. Wątpliwe jednak żeby Barcelona sprzedała go za taką właśnie kwotę. Byłby to bowiem koszmarny błąd...
Inne teksty tego autora:
- Kto strzeli najwięcej goli w Ameryce? (własne)
- Mundial zaczyna się od nowa? (własne)
- Wideo: Premier League 2009/2010 (YouTube.com)
- Zdecydowanie najgorszy transfer Fergusona? (własne)
- Dlaczego Man Utd nie zdobył mistrzostwa Anglii? (zonalmarking.net)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










