Dlaczego Man Utd nie zdobył mistrzostwa Anglii?

12 maja 2010, 22:46 | Jarosław Burda | Źródło: zonalmarking.net

Jak można ocenić miniony sezon w wykonaniu "Czerwonych Diabłów"? Na takie pytanie padłyby pewnie przeróżne odpowiedzi. Drugie miejsce w tabeli, ze stratą tylko jednego punktu do zwycięskiej Chelsea, to z całą pewnością nie jest żaden wstyd. Z drugiej jednak strony brak "poważniejszego" trofeum do kolekcji (nie wliczając Carling Cup) może zostać przecież ostatecznie uznane jako spore niepowodzenie.


Według analizy dokonanej przez portal zonalmarking.net, statystyka dotycząca zdobytych i straconych goli może wskazać gdzie leży przyczyna gorszego sezonu w wykonaniu piłkarzy z Old Trafford. Podopieczni sir Aleksa Fergusona stracili wprawdzie najmniej bramek w całej lidze i to pomimo kontuzji najlepszych w ubiegłym sezonie Rio Ferdinanda oraz Nemanji Vidicia (razem zagrali tylko w ośmiu meczach). 

Jeżeli chodzi natomiast o bramki zdobywane, to przewaga "The Blues" jest bardzo znacząca. Podopieczni Carlo Ancellotiego strzelili o siedemnaście goli więcej niż gracze Manchesteru United choć przypomnieć należy oczywiście cztery wygrane, które chyba nie tylko znacząco zapiszą się w historii tego sezonu, ale miały także wpływa na taką, a nie inną, skądinąd druzgocącą dla nas statystykę. Mam tutaj na myśli zwycięstwa Chelsea 7:2 z Sunderlandem, 7:1 z Aston Villą, 7:0 ze Stoke City oraz 8 bramek wbitych Blackburn Rovers.

Co bardzo interesujące, "Czerwone Diabły" zdobyły osiemnaście goli więcej niż w ubiegłym sezonie, notabene zwycięskim (sic!). Tym razem bramki inaczej się jednak "rozkładały". Wynik 1:0 dla Manchesteru United zanotowaliśmy tylko cztery razy, podczas gdy rok temu aż dziesięć. Więcej mogliśmy oglądać natomiast bardzo wysokich zwycięstw typu 4:0 albo 5:0.

Jeszcze bardziej intrygujący może być fakt, że United w aż sześciu meczach nie strzelili gola. Chelsea zdobywała natomiast bramki w 37 spotkaniach, a jedyną drużyną, która ich "zatrzymała" było Birmingham City. Dla porównania w ubiegłym sezonie piłkarze z Old Trafford tylko trzy razy zakończyli mecz z zerowym dorobkiem na koncie, w tym ten pamiętny, "mistrzowski" pojedynek przeciwko Arsenalowi.

Dzisiaj śmiało możemy napisać, że jeden gol zdobyty na Ewood Park dałby "Czerwonym Diabłom" tytuł mistrzowski. W dodatku fakt, że Manchester United w sześciu meczach nie zdobył gola jest jeszcze bardziej frapujący, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w 37 spotkaniach podopieczni Fergusona mieli przewagę w posiadaniu piłki. Tylko raz lepszy pod tym względem był Arsenal, ale to w meczu na Emirates Stadium, kiedy United zagrali genialnie pod względem kontrataku. Piłka była często przy nodze graczy United, ale należy zapytać zatem dlaczego nie znajdowała ona drogi do siatki?

Odpowiedź odkryjemy tylko jeśli cofniemy się w czasie do letniego okienka transferowego. Klub opuścili wtedy najlepsi w drużynie Cristiano Ronaldo oraz Carlos Tevez i wiadomo było, że "załatanie" po nich olbrzymiej dziury nie będzie wcale łatwe. Na szczęście Wayne Rooney dosłownie eksplodował talentem, podczas gdy bez formy był Dymitar Berbatow, a kontuzji doznał Michael Owen. Problemy zdrowotne nie omijają także uwielbianego coraz bardziej "Wazzy". Czy jego absencja w potyczkach z Chelsea na Old Trafford oraz później z Blackburn Rovers była decydująca dla ostatecznych rozstrzygnięć w sezonie? Odpowiedzieć należy, zdecydowanie tak!

Manchester United wcale nie był słabszą drużyną w porównaniu do chociażby poprzedniego sezonu. Transformacja Rooneya, kapitalne wejście do drużyny Antonio Valencii, znacząca poprawa w grze Naniego i wreszcie Michael Owen, który zdobył tylko o dwa gole mniej niż wspomniany Tevez, pomimo tego, że przez trzy ostatnie miesiące był przecież kontuzjowany.

Problemem "Czerwonych Diabłów" w tym sezonie nie był w takim razie brak jakości, dosłownie przez nas rozumianej. Eksperci wskazują natomiast na deficyt wariacji w grze ofensywnej. Jak się okazuje, wielkość Ronaldo oraz Teveza nie do końca leżała w ich wyjątkowych umiejętnościach, ale bardzo pożądanej dzisiaj wszechstronności. Obaj gracze mogli grać na kilku pozycjach, zmieniając je w trakcie meczu nawet kilkakrotnie. Biorąc pod uwagę podobne inklinacje Rooneya oraz przywiązanie do jednej pozycji Naniego oraz Park Ji-Sunga, United byli naprawdę trudni do rozszyfrowania, nawet jeśli menedżer drużyny przeciwnej dokładnie znał wyjściową jedenastkę.

Dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że Owen i Valencia są piłkarzami przywiązanymi do jednej pozycji ergo określonego miejsca na boisku. Były reprezentant Anglii posiada raczej prosty styl gry choć w ostatnich latach i tak rozwinął się pod tym względem. Valencia preferuje zaś grę tylko na prawym skrzydle przez co prawdopodobnie nie wystąpił w spotkaniu przeciwko Bayernowi Monachium. Szkocki menedżer postawił wtedy na Parka oraz Naniego, którzy łatwo mogą w trakcie meczu zmieniać strony i wprowadzać tym samym zamieszanie w szeregi rywala.

Taka sytuacja oznacza ni mniej, ni więcej, że Ferguson przez cały sezon był literalnie pozbawiony zastosowania pewnych elementów taktycznych mających na celu rzeczywiste zaskoczenie przeciwnika. Brak wszechstronności u Owena i Valencii determinował także ustawienie innych graczy i tak na przykład Nani musiał występować często na lewej stronie, podczas gdy sam zdecydowanie preferuje prawą.

Problem z napastnikami był bardzo widoczny pod koniec sezonu, kiedy to kontuzjowany był Rooney. Berbatow nie spełnił pokładanych w nim nadziei, mimo wyjątkowej ku temu okazji. Wracamy po raz kolejny do przywoływanego meczu z Blackburn Rovers na Ewood Park i pary napastników Berbatow - Federico Macheda (jego pierwszy mecz w Premier League w tym sezonie od pierwszej minuty). Żaden z nich nie potrafił wtedy strzelić tego jedynego, upragnionego gola. Styl podopiecznych Fergusona wydawał się być bardzo schematyczny i pozbawiony elastyczności. W sezonie 2008/09, Ronaldo z Tevezem i Rooneyem nie pozostawiliby pewnie złudzeń defensywie Rovers.

W tych rozgrywkach natomiast gra United była po prostu bardzo przewidywalna. Brakowało takiej żywiołowości, dynamiki, energii i prężności w poczynaniach ofensywnych. Niedostatek goli w sześciu meczach to jest sytuacja niedopuszczalna dla takiej drużyny jak Manchester United. Szkocki menedżer musi wziąć to pod uwagę przed zbliżającym się wielkimi krokami okienkiem transferowym.

Przyjście nowego atakującego jest już niemal pewne, a wszechstronność musi być w jego przypadku tak samo istotna jak umiejętności czysto piłkarskie i adekwatna mentalność. Ferguson jest wybitnym taktykiem i co do tego nie ma chyba żadnych wątpliwości. Do wykonywania swojej pracy potrzebuje on jednak odpowiednich "narzędzi", najlepiej uniwersalnych, wielofunkcyjnych i wielozadaniowych.


Inne teksty tego autora:
Czat Manchester United
marciniuk - 13:12
http://www.you tube.com/watch?v=dDYWWUGtwO0
marciniuk - 13:12
V
marciniuk - 13:12
i skrot z wczoraj ;)
marciniuk - 11:14
wywiad z Fergim;)
marciniuk - 11:14
http://www.you tube.com/watch?v=X0n8r02so_E&s ns=em#t=9m40s
GeNiuS - 10:03
istnieje również taka wersja ,że sAF nauczony błedem z De Geą kiedy po meczu potwierdził ,że go chce teraz specjalnie blefuję aby nie było takiego szumu jak po tej wypowedzi z hiszpanem
karoless - 09:45
http://imagesh ack.us/photo/my-images/684/wes leyq.jpg/
marciniuk - 08:16
Ferguson tez jz nie raz mowil ze transferow nie bedzie a wsyscy wiedzieli jak to sie konczylo. Koles akurat bardzo rzadko mowi co robi na rynku transferowym wiec nie wyobrazam sobie ze opowiada o negocjacjach z Interem/Sneijderem
GeNiuS - 08:04
:P
GeNiuS - 08:04
jest
15.05 Ur. Patrice'a Evry
Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.
01.06 Ur. Javiera Hernandeza
09.07 Ur. Fabio da Silvy
1. Manchester City 38 89
2. Manchester United 38 89
3. Arsenal 38 70
4. Tottenham Hotspur 38 69
5. Newcastle United 38 65
...
18. Bolton Wanderers 38 36
19. Blackburn Rovers 38 31
20. Wolverhampton 38 25
1. Robin van Persie (Arsenal) 30
2. Wayne Rooney (Manchester United) 26
3. Sergio Aguero (Manchester City) 22
4. Clint Dempsey (Fulham) 17
5. Demba Ba (Newcastle United) 16
6. Yakubu Aiyegbeni (Blackburn Rovers) 16
7. Emmanuel Adebayor (Tottenham Hotspur) 16
8. Grant Holt (Norwich) 14
9. Edin Dzeko (Manchester City) 13



Manchester United Sitemap (XML) Mapa strony Praca Redakcja Kontakt