W oczekiwaniu na zgodę Scholesa
5 maja 2010, 19:59 | Jarosław Burda | Źródło: własne
- On musi pojechać na mistrzostwa świata - powiedział jeden z ekspertów w czasie ostatniego magazynu "Sportscene" emitowanego przez angielską stację BBC. Analiza gry Paula Scholesa w meczu z Sunderlandem zajęła w tym programie więcej czasu niż zaprezentowanie wszystkich "popisów" Dymitara Berbatowa. Wniosek mógł być tylko jeden - rudowłosy pomocnik jest w fantastycznej dyspozycji.
Patrząc na statystyki z ostatnich sezonów, śmiało można napisać, że Scholes jest jak przysłowiowe wino - im starszy, tym lepszy. Wychowanek klubu z Old Trafford rozegrał w tym sezonie najwięcej spotkań od rozgrywek 2006/2007, a jeżeli strzeli jeszcze jednego gola, to będzie miał na koncie najwięcej bramek od czterech sezonów. Wydaje się jednak, że nie liczby są tutaj tak bardzo istotne...
Scholes dosłownie zachwyca swoją grą, a fachowcy mogą dzięki temu odtwarzać jego ruchy na boisku klatka po klatce i pokazywać wszystkim gdzie leży jego wielkość. Angielski pomocnik wyraźnie emanuje doświadczeniem i wyróżnia się na tle kolegów inteligencją, czytaniem gry, spokojem oraz precyzją w realizowaniu taktyki. Co więcej, w ostatniej potyczce na Stadionie Światła Scholes zaimponował niebywałym wręcz zaangażowaniem i energią z jaką odbierał piłki, często także po wślizgach.
Druga młodość? Jak widać w całej swojej okazałości. Kilka razy przeżywał ją już Ryan Giggs, więc dlaczego teraz nie miałby jej doświadczyć Scholes? Pytanie rodzi się jednak następujące, dlaczego nie miałby także pojechać na mistrzostwa świata?
Fabio Capello deklarował już, że będzie namawiał kilku piłkarzy do powrotu. Niedawno głos zabrał w tej sprawie także legendarny sir Geoff Hurst. - Zdecydowanie wziąłbym Scholesa na mistrzostwa świata. Ostatnie 6-8 meczów w jego wykonaniu było fantastyczne. Scholes był w nich wspaniały, wbiegał w pole karne i zdobył kilka ważnych goli. Znajdzie się dla niego pozycja w składzie, jeśli tylko cofnie swoją decyzję - zakończył.
Przypomnę, że Scholes zrezygnował z gry w reprezentacji Anglii po mistrzostwach Europy w 2004 roku. Jako przyczynę podał chęć częstszego przebywanie z rodziną oraz całkowite oddanie się karierze klubowej. We wszystkich 66 meczach dla "Synów Albionu" rudowłosy pomocnik zdobył 14 goli. Scholes już raz odrzucił propozycję powrotu, kiedy trenerem był Steve McClaren. Teraz może (oj, musi!) zmienić decyzję...
I jeszcze na koniec niespodzianka:
Inne teksty tego autora:
- Mourinho zrobił złoty interes? (własne)
- Kto na tym dobrze wyszedł? (własne)
- Koincydencja pecha, nieszczęścia oraz przypadku (własne)
- Klasyka Ligi Mistrzów: Man Utd - AS Roma (YouTube.com)
- Szybkość Walcotta jest porażająca! (Daily Mail, YouTube.com)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










