Pożegnalne trafienia Zorana Tosicia?
3 maja 2010, 11:00 | Tomasz Pasternak | Źródło: własne
Tak szybko jak kibice Manchesteru United musieli szukać informacji na temat "kim jest Zoran Tosić", gdy okazało się, że sir Alex Ferguson sfinalizował jego transfer, tak szybko teraz... mogliby o nim zapomnieć. Wypożyczony do FC Koeln serbski skrzydłowy zapewne na Old Trafford już nie wróci. Problem jednak w tym, że on sam tak szybko o sobie zapomnieć raczej nie da, regularnie trafiając do siatki rywali niemieckiej ekipy.
W minioną sobotę, w meczu z Freiburgiem, strzelił po raz kolejny - piąty. Warto dodać, że cały ten dorobek zgromadził w pięciu ostatnich występach, z których dwa magazyn "Kicker" ocenił na 1,5 (1 - klasa światowa, 6 - występ poniżej krytyki). Ogółem Tosić rozegrał w Bundeslidze dwanaście spotkań, opuszczając dwa mecze swojej drużyny.
Forma wyśmienita - teoretycznie mogąca cieszyć zarówno rodaków, w kontekście nadchodzących mistrzostw świata w RPA, jak i kibiców "Czerwonych Diabłów", w perspektywie następnego sezonu. Problem w tym, że Tosiciowi na Old Trafford raczej wracać nie śpieszno, bo - zrażony dotychczasowym "grzaniem ławy" albo grą w rezerwach - woli on regularnie zdobywać bezcenne punkty dla Koeln.
Chciałbym pozostać w tym klubie. Rzeczą najważniejszą dla każdego piłkarza jest regularna gra w pierwszym składzie. Lubię Kolonię, ale wiem też, że wszelkie decyzje odnośnie mojej przyszłości podjęte będą latem.
Wydaje się więc, że na kolejnego, po Nemanji Vidiciu, zasłużonego dla Manchesteru United Serba trzeba będzie dłużej poczekać. Adem Ljajić - inny utalentowany rodak "Vidy" - karierę na Old Trafford zakończył na jednej wizycie w centrum treningowym w Carrington, zaś Tosić - mogący śmiało rywalizować z Aaronem Lennonem o miano najniższego skrzydłowego w Premier League - chyba woli pójść na łatwiznę i przejąć schedę po Davidzie Odonkorze.
Inne teksty tego autora:
- Fani Man Utd zdeklasowali Man City (YouTube.com)
- It's Berba time! (The Telegraph)
- Czułe przeprosiny na boisku (YouTube.com)
- Rooney "odstaje" na treningach (MEN, YouTube.com)
- Passa Kuszczaka dobiegła końca (wideo) (Smotri.com)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










