Kto na tym dobrze wyszedł?
25 kwietnia 2010, 17:45 | Jarosław Burda | Źródło: własne
Podczas letniego okienka transferowego "Królewscy" z Madrytu przelali na konto Manchesteru United aż 80 milionów funtów. W zamian otrzymali Cristiano Ronaldo, najbardziej wszechstronnego piłkarza na świecie. Taki przebieg wydarzeń oznaczał oczywiście, biorąc jeszcze pod uwagę odejście Carlosa Teveza, małą rewolucję w kadrze "Czerwonych Diabłów". Czy możemy w takim razie odpowiedzieć już na pytanie postawione w tytule? Wydaje się, że raczej nie.
United raczej słabsze
Reprezentant Portugalii odgrywał w zespole bardzo ważną rolę i wywierał olbrzymi wpływ na grę całej drużyny. Wystarczy przypomnieć, że zdobywał gole w najważniejszych meczach Ligi Mistrzów i to w dużej mierze dzięki niemu "Czerwone Diabły" dwa razy z rzędu zagrały w wielkim finale. W konsekwencji przeprowadzki Portugalczyka do Madrytu mieliśmy prawo zapytać kto będzie jego następcą.
Odpowiedź przyszła wyjątkowo szybko. Wayne Rooney strzelał gola za golem i automatycznie wprowadzał nas w stan hurraoptymizmu. Sam uległem ogólnemu entuzjazmowi i napisałem tekst "Dlaczego MU z Rooneyem wygra LM?". Wtedy nie mogłem jednak przewidzieć jego pechowej kontuzji w najważniejszym momencie sezonu, podobnie jak błędów sędziego oraz chwilowego spadku formy u kilku czołowych graczy. Skutki? Podopieczni sir Aleksa Fergusona po raz pierwszy od sezonu 2005/2006 nie zagrają w 1/2 finału Champions League.
Money, money, money
Nie zapominajmy, że w kasie klubu z Old Trafford nadal znajduje się większość z milionów funtów przelanych ze stolicy Hiszpanii. Możemy w takim razie cały czas oczekiwać na mega czy tam super transfery. Całkiem prawdopodobne, że dojdzie do nich w czasie zbliżającego się okienka transferowego. Szkocki menedżer musi bowiem wyciągnąć jakieś wnioski z sytuacji kadrowej, która zastała go w najważniejszym momencie tego sezonu. To rzecz jasna w dalszej perspektywie...
W bliższej albowiem nie jest już tak kolorowo. Manchester United nadal walczy przecież o tytuł mistrzowski i możliwe, że na sam koniec pozostanie nam tylko uciecha ze zdobycia Carling Cup. A 19. tytuł miał być przecież tak bardzo istotny. Podobnie jak Puchar Anglii jest bardziej prestiżowy od Pucharu Ligi. Może jednak rzeczywiście taka roczna przerwa pozwoli na dostawienie kolejnych gablot mieszczących błyszczące trofea.
Ronaldo może żałować
Wydanie gigantycznych kwot pieniędzy na nowych piłkarzy nie pomogło "Królewskim" na przeskoczenie, tak bardzo wysoko postawionej od lat, poprzeczki pod nazwą "1/8 finału Ligi Mistrzów". Ronaldo musiał już przełknąć pierwszą gorzką pigułkę. Nie zdobycie mistrzostwa Hiszpanii będzie oznaczało w jego przypadku połknięcie jeszcze bardziej niesmacznej pastylki.
Do końca rozgrywek Primera Division mamy jeszcze cztery kolejki. Jeżeli FC Barcelona nie straci punktów, to Real Madryt zostanie na koniec sezonu bez żadnego trofeum. W taki wypadku z pewnością łatwiej będzie nam odpowiedzieć na tytułowe pytanie, kto dobrze wyszedł na tej całej rekordowej transakcji? Przynajmniej w pierwszym sezonie od jej zawarcia.
Inne teksty tego autora:
- Koincydencja pecha, nieszczęścia oraz przypadku (własne)
- Klasyka Ligi Mistrzów: Man Utd - AS Roma (YouTube.com)
- Szybkość Walcotta jest porażająca! (Daily Mail, YouTube.com)
- Wideo: dwie ostatnie wygrane z Chelsea (YouTube.com)
- Przywołali złego ducha z Rzymu (własne)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










