Kto faworytem w ćwierćfinałach LM?

28 marca 2010, 15:57 | Jarosław Burda, Paweł Burzała | Źródło: własne

Rywalizacja w Lidze Mistrzów nabiera coraz większego tempa. W madryckim finale zagrają tylko dwie drużyny, a chętnych i głodnych sukcesu jest obecnie aż osiem. Barcelona czy Arsenal? Bordeaux czy Lyon? Na te pytania próbują odpowiedzieć, szczególnie zainteresowani rozgrywkami Champions League, redaktorzy mufc.pl.


Jarosław Burda: Cześć Paweł. Przed nami ćwierćfinały Ligi Mistrzów. Nie będziemy oglądać już Chelsea, Liverpoolu a także Cristiano Ronaldo. Celowo nie wspomniałem o Realu Madryt, bo to przecież nic dziwnego że odpadli biorąc pod uwagę ich ostatnie statystyki. Mamy za to parę francuską. Jak myślisz, ciekawsza jest ta Liga Mistrzów w tym sezonie?

Paweł Burzała: Cześć. Jeden aspekt, który rzuca się w oczy i - przynajmniej w moim odczuciu - czyni tegoroczną edycję ciekawą, to skład "narodowościowy" ćwierćfinałów. W poprzednich latach począwszy od tego etapu widoczna była zdecydowana dominacja Anglii. Tym razem żadna liga nie ma więcej, niż dwóch przedstawicieli w 1/4.

J. B: Faktycznie. Szczerze mówiąc spodziewałem się trzech klubów hiszpańskich w 1/4 finału. W zamian są "tylko" dwa angielskie i "aż" dwa francuskie. Bordeaux -Lyon na początek. Jak myślisz, to dobrze dla francuskiej piłki, że spotykają się na tym etapie rozgrywek? Z pewnością jedna z drużyn będzie w półfinale, ale z drugiej strony mogłyby tam być nawet dwie...

P. B: Gdy dowiedziałem się o wynikach losowania par 1/4, byłem nieco rozczarowany tym, że OL i "Żyrondyści" trafili na siebie. Po namyśle dochodzę jednak do wniosku, że może nie jest to zła sytuacja. Po pierwsze, jak już powiedziałeś, Francuzi będą mieć swój klub w półfinale, a tego dawno nie było. Po drugie, sam dwumecz może być dość atrakcyjny zważywszy na to, że francuskie zespoły nie grają aż tak wyrafinowanej, ostrożnej i nastawionej na precyzję w defensywie piłki, jak Włosi czy choćby najlepsze kluby angielskie. A Ty nie masz wrażenia, że w porównaniu ze "standardowymi" zestawieniami par, takimi jak MU-Bayern czy Arsenal-Barcelona, dwumecz Lyonu i Bordeaux może być ciekawą odmianą?

J. B: Absolutnie tak. Oba zespoły są bardzo ciekawie prowadzone i przygotowane pod względem taktycznym. Do tego dochodzi wielu naprawdę bardzo dobrych piłkarzy, pewne podteksty i atmosfera podgrzana już przez działaczy klubu z Stade Chaban-Dalmas. Jako kibic United we wtorek będę śledził przekaz z Allianz Arena, nie mniej z pewnością skuszę się też później na retransmisję z meczu na Stade Gerland.

P. B: Czego w takim razie spodziewać się po pozostałych parach? Niezmiennie gra w taktyczne szachy czy pojawią się jakieś nowe, nietypowe akcenty?

J. B: Dla mnie pojawia się kilka ciekawych pytań przed tymi meczami, na które być może pomożesz mi znaleźć odpowiedź. Zastanawiam się na ile ofensywnie Manchester United zagra na Allianz Arena. Wszak podopieczni sir Aleksa Fergusona strzelili trzy gole na San Siro, a Szkot teraz również zapowiada ataki i bramki. Po drugie, czy Arsenal będzie na tyle odważny żeby "otworzyć" się na własnym stadionie i zaryzykować zdobycie przewagi przed bardzo trudnym rewanżem na Camp Nou?

P. B: Jeśli chodzi o United, to z doświadczeń poprzednich lat wnioskowałbym, że Ferguson co prawda mówi o grze ofensywnej, ale w gruncie rzeczy przyjął konwencją narzuconą kilka lat temu przez najbardziej zdyscyplinowane drużyny, i dba przede wszystkim o solidność oraz równy poziom występów swoich piłkarzy. Oczywiście w dalszym ciągu zdarzają się mecze słabsze i lepsze, lecz przysłowiową kawaleryjską szarżę w wykonaniu "Czerwonych Diabłów" oglądamy dziś raczej rzadko, i nie spodziewam się jej na boisku rywala. Jeżeli chodzi o mecz Arsenalu z Barceloną to teoretycznie powinna nastąpić zdecydowana wymiana ciosów, bo obie drużyny nie lubią się bronić i próbują "wsiąść" na rywali, gdy tylko się da. Tyle, że Arsenal nie ma chyba w tej chwili tylu (sprawnych, niepołamanych...) armat, żeby  móc prowadzić wyrównany bój. Korzystając z własnego boiska na pewno spróbują wielu kontr, jeśli nie frontalnego ataku, ale jeśli Barca zagra na swoim wysokim poziomie, nie pozwoli sobie odebrać inicjatywy.

J. B: Moim zdaniem kluczowy będzie właśnie wynik spotkania na Emirates Stadium. Nie wyobrażam sobie zwycięstwa "Kanonierów" w Barcelonie. Jedynym sposobem jest chyba wygranie pierwszego meczu 2:0 i mądra taktyka w rewanżu, podobna do tej jaką zastosowała Chelsea w poprzednim sezonie. Pozostaje nam Inter-CSKA. Sukces klubu z Rosji będzie chyba wielką sensacją dlatego zapytam żartobliwie, myślisz że Jose Mourinho myśli już o ponownej podróży do Londynu, tym razem na mecz z Arsenalem, czy może przygotowuje taktykę na potyczkę z Barceloną w półfinale?

P. B: Nawet nie próbuję odgadnąć myśli Portugalczyka, bo to specyficzny człowiek. Na pewno niepodobnym do niego byłoby zlekceważyć CSKA. Rosjanie nie wydają się być drużyną, która może zaszkodzić solidnie grającemu potentatowi, ale Interowi zdarzało się odpaść choćby z Valencią, która też do ścisłej czołówki nie należy. Jose wie, że pokonawszy tak trudnego rywala, jak Chelsea, byłoby idiotyzmem potknąć się na drużynie, która swoje sukcesy owszem, ma, ale w rozgrywkach pucharowych o szczebel niżej...


Inne teksty tego autora:
Czat Manchester United
marciniuk - 13:12
http://www.you tube.com/watch?v=dDYWWUGtwO0
marciniuk - 13:12
V
marciniuk - 13:12
i skrot z wczoraj ;)
marciniuk - 11:14
wywiad z Fergim;)
marciniuk - 11:14
http://www.you tube.com/watch?v=X0n8r02so_E&s ns=em#t=9m40s
GeNiuS - 10:03
istnieje również taka wersja ,że sAF nauczony błedem z De Geą kiedy po meczu potwierdził ,że go chce teraz specjalnie blefuję aby nie było takiego szumu jak po tej wypowedzi z hiszpanem
karoless - 09:45
http://imagesh ack.us/photo/my-images/684/wes leyq.jpg/
marciniuk - 08:16
Ferguson tez jz nie raz mowil ze transferow nie bedzie a wsyscy wiedzieli jak to sie konczylo. Koles akurat bardzo rzadko mowi co robi na rynku transferowym wiec nie wyobrazam sobie ze opowiada o negocjacjach z Interem/Sneijderem
GeNiuS - 08:04
:P
GeNiuS - 08:04
jest
15.05 Ur. Patrice'a Evry
Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.
01.06 Ur. Javiera Hernandeza
09.07 Ur. Fabio da Silvy
1. Manchester City 38 89
2. Manchester United 38 89
3. Arsenal 38 70
4. Tottenham Hotspur 38 69
5. Newcastle United 38 65
...
18. Bolton Wanderers 38 36
19. Blackburn Rovers 38 31
20. Wolverhampton 38 25
1. Robin van Persie (Arsenal) 30
2. Wayne Rooney (Manchester United) 26
3. Sergio Aguero (Manchester City) 22
4. Clint Dempsey (Fulham) 17
5. Demba Ba (Newcastle United) 16
6. Yakubu Aiyegbeni (Blackburn Rovers) 16
7. Emmanuel Adebayor (Tottenham Hotspur) 16
8. Grant Holt (Norwich) 14
9. Edin Dzeko (Manchester City) 13



Manchester United Sitemap (XML) Mapa strony Praca Redakcja Kontakt