Kto będzie lepszy? Rooney czy Messi?
20 marca 2010, 17:00 | Jarosław Burda | Źródło: własne
Obaj piłkarze bez wątpienia są bohaterami ostatnich tygodni. Reprezentant Anglii w ostatnich 11 meczach zdobył 16 goli. "La Pulga" (czyli Pchła, pseudonim boiskowy Messiego) zaimponował 5 trafieniami w potyczkach Barcy z Valencią i Stuttgartem. Obaj są bezsprzecznie najlepszymi piłkarzami swoich drużyn, które walczą o zwycięstwo w Lidze Mistrzów i ligowy prymat. Obaj noszą na plecach numer 10 i prawdopodobnie będą głównymi faworytami do wygrania "Złotej Piłki", najbardziej upragnionej i prestiżowej indywidualnej nagrody w futbolu.
Wpływ jaki Rooney i Messi wywierają na grę swoich drużyn jest wręcz nie do opisania. Kontuzja któregokolwiek (od razu odpukać) automatycznie obniża szansę United albo Barcy na ostateczny triumf i może sprawić, że cała rywalizacja będzie o wiele mniej atrakcyjna. Gdzieś przeczytałem, że obu graczy łączy umiejętność strzelania goli z główki i jakoś nie do końca potrafię się z tym zgodzić, chociaż Rooney ostatnio wyjątkowo rozstrzelał się pod tym względem dzięki wspaniałym dośrodkowaniom Antonio Valencii. Wcześniej we wszystkich 342 rozegranych spotkaniach "Wazza" strzelił "głową" zaledwie cztery razy (sic!).
W przypadku Messiego, zdobywanie goli z główki wydawało się jego najsłabiej opanowaną umiejętnością do...finału Ligi Mistrzów, kiedy to przyćmił Rooneya i cały Manchester United. Jak będzie tym razem? Kto okaże się lepszy? Trudno jest porównywać umiejętności indywidualne i na tej podstawie wyciągać jakieś wnioski. Tak przecież było wcześniej w przypadku komparacji właśnie Messiego z Cristiano Ronaldo. Niezwkle istotna może okazać się w takim razie forma pozostałych kolegów z drużyny i sposób w jaki będzie układał się ich współpraca z Roo i "Pchłą". Obaj mogą mieć przecież słabszy dzień i wtedy inny piłkarz będzie musiał wziąć na siebie ciężar gry i ewentualnie umożliwić im tym samym zdobycie gola.
Ciekawą rzecz powiedział ostatnio Graeme Souness (trochę nie wypada go cytować na tej stronie), pytany właśnie o Messiego i Rooneya. - Messi ma 22 lata, a Rooney jest tylko dwa lata starszy. Zauważmy, że obaj piłkarze mogą się jeszcze rozwinąć i cały czas drzemie w nich olbrzymi potencjał. Przed nimi jeszcze dobre 10 lat kariery. Obaj będą zapewne gwiazdami zbliżających się Mistrzostw Świata - zakończył. Właśnie, kto wie czy to nie forma na Mundialu będzie najbardziej decydująca w perspektywie otrzymania "Złotej Piłki". Anglia w klasyku z Argentyną może zmierzyć się dopiero albo już w ćwierćfinale lub półfinale.
Jeszcze wcześniej Rooney i Messi mogą stawić sobie czoła w finale Champions Legaue i według bukmacherów takie rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne. Intrygujące, że obaj mają tylko po cztery gole w Lidze Mistrzów, czyli o trzy mniej niż...Cristiano Ronaldo. Oczy całego świata zwrócone są jednak na nich. Bajecznie wysoka forma, jakość gry oraz olbrzymi wpływ jaki wywierają na występy swoich drużyn są wręcz niewyobrażalne. W tym samym czasie Ronaldo pozostaje jakby w cieniu, spełniając przecież swoje największe marzenie...
Inne teksty tego autora:
- Wideo: ostatnia wygrana z Liverpoolem (YouTube.com)
- Dlaczego MU z Rooneyem wygra LM? (własne)
- Ogromny postęp klubów z ligi francuskiej (własne)
- Wideo: Złota Generacja 92 (własne, dailymotion.pl)
- Odporność sytego większa niż pożądanie zagłodzonych (własne)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










