Valencia niczym Beckham i Ronaldo
13 marca 2010, 21:06 | Kornel Kasprowicz | Źródło: News of the World
Największą gwiazdą tego sezonu w Manchesterze United jest niewątpliwie Wayne Rooney. Napastnik "Czerwonych Diabłów" zdobył już 30 goli we wszystkich rozgrywkach i wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy. Dużą zasługą przy golach Anglika ma sprowadzony latem skrzydłowy Antonio Valencia. Jak wyliczyli dziennikarze z "News of the World", Ekwadorczyk efektywnością przyćmił nie tylko swojego poprzednika, Cristiano Ronaldo, ale również legendę Old Trafford, Davida Beckhama.
Spośród ostatnich pięciu bramek zdobytych głową przez Rooneya (nie licząc spotkania z Milanem na Old Trafford) aż cztery padły po dośrodkowaniach reprezentanta Ekwadoru. W minioną środę na stadionie "Czerwonych Diabłów" po raz pierwszy od siedmiu lat pojawił się David Beckham, legendarny prawoskrzydłowy 18-krotnych mistrzów Anglii. Wielu kibiców oglądających spotkanie z ekipą "Rossonerich" wróciło z pewnością pamięcią do czasów jego gry w "Teatrze Marzeń" i po cichu zaczęła marzyć o tym, by wychowanek wrócił do swojego macierzystego klubu choćby na jeszcze jeden sezon.
Okazuje się jednak, że przy efektywności, jaką prezentuje Valencia, tak naprawdę nie ma co tęsknić za 34-letnim reprezentantem Anglii. Kilka dni temu dziennik "News of the World" opublikował statystyki z których jasno wynika, że młodszy o 10 lat Valencia jest skuteczniejszy od legendy Man Utd. Oczywiście po Beckhamie na Old Trafford nastał czas innej supergwiazdy światowego futbolu - Cristiano Ronaldo. Jednak i on musi uznać wyższość niepozornego, mało ekspresywnego zawodnika rodem z Ameryki Południowej.
Zresztą wielu kibiców nie mogło uwierzyć, gdy latem 2009 roku sir Alex Ferguson zdecydował się wydać aż 18 milionów funtów na piłkarza reprezentującego barwy Wigan Athletic, który miał niejako zastąpić w Manchesterze United Cristiano Ronaldo, sprzedanego wówczas do Realu Madryt. Po raz kolejny okazało się jednak, że wieloletni szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" dobrze wiedział co robi.
Antonio Valencia został uznany najlepszym zawodnikiem finałowego pojedynku z Aston Villą w Pucharze Ligi Angielskiej. Niewykluczone, że niektórzy kibice nie zgodzili się z taką oceną gry skrzydłowego, jednak statystyki są nieubłagane. W bezpośrednim porównaniu do wspomnianych Beckhama i Ronaldo, Valencia w najważniejszych kategoriach, a więc w celności podań i dośrodkowań oraz skuteczności strzałów, Valencia wypada spośród całej trójki najlepiej.
To również Ekwadorczyk stwarza kolegom więcej okazji na zdobycie bramki niż robiła to pozostała dwójka. Oficjalne statystyki dotyczące gry Davida Beckhama są notowane wprawdzie dopiero od 2000 roku, jednak porównanie go do Valencii na ich podstawie jest wciąż sensowne. Wielokrotny reprezentant Anglii może pochwalić się stworzeniem bramkowej okazji raz na 29,9 minuty, podczas gdy Luis Antonio robi to co 26,4 minuty. Z kolei Cristiano Ronaldo potrzebował na jedną taką sytuację niecałe 50 minut...
Jeszcze lepiej wygląda sprawa celności podań Valencii. Ekwadorczyk może pochwalić się skutecznością rzędu 83,9 procent przy 76,6 procentach Beckhama i 82,1 Ronaldo. Oczywiście były gracz Wigan zanotował dużo mniej występów w barwach "Czerwonych Diabłów", jednak Ferguson uważa, że jego nowy podopieczny jeszcze rozwinie swoje umiejętności w kolejnych sezonach.
On dobrze wie, że jest we właściwym klubie. Przez cały sezon się rozwijał i będzie robić to nadal - mówił Szkot.
Wystarczy spojrzeć na tabelę asystujących w Premier League, w której Antonio Valencia zajmuje czwartą pozycję. W dodatku Ekwadorczyk wyrasta na kolejnego wyróżniającego się skrzydłowego Manchesteru United, a jednocześnie nie kreuje się na gwiazdę, pozostając cichym i nieśmiałym człowiekiem, przez co od niektórych kibiców otrzymał pseudonim "Pokerface".
Takie, a nie inne zachowanie piłkarza nie powinno jednak dziwić. Valencia wychował się w trudnych warunkach na ulicach Lago Agrio w Ekwadorze. Gdy był chłopcem, wraz z matką sprzedawał napoje pod stadionem lokalnej drużyny, a także zbierał puste butelki, by zarobić na ich skupie. Pewnego dnia został jednak zauważony na jednym z pobliskich boisk i wkrótce przeniósł się do jednego z najlepszych ekwadorskich klubów, El Nacional, gdzie zadebiutował w wieku 18 lat. Stamtąd dość szybko został wykupiony przez hiszpański Villarreal, który wypożyczył go do grającej w Segunda Divison Recreativo Huelvy. Valencia pomógł drużynie wywalczyć awans do ekstraklasy.
Dopiero świetne występy podczas mistrzostw świata w 2006 roku załatwiły mu transfer do Premier League. Obecnie Valencia sprawia wrażenie niejako hybrydy Crisiano Ronaldo i Davida Beckhama - jest bardziej konwencjonalnym skrzydłowym niż Portugalczyk, ale jednocześnie szybszym i lepszym technicznie od Anglika. Jakość jego dośrodkowań również robi wrażenie, o czym kibice już przekonali się przy okazji licznych goli Rooneya zdobywanych głową. Trafność wrzutek Valencii oszacowano na poziomie 29,2 procent, co jest lepszym wynikiem zarówno od Ronaldo (20,1%), jak i Beckhama (28,1%).
Gra Antonio Valencii, a także statystyki, pokazują, że w ciągu kilku następnych lat może się stać tak znaczącym piłkarzem dla Manchesteru United, jakimi niewątpliwie byli Beckham i Ronaldo. Nic dziwnego, że sir Alex Ferguson nie zamierza jeszcze kończyć kariery.

Inne teksty tego autora:
- Statystyki: jak radził sobie Michael Owen? (TheRepublikOfMancunia.com)
- A gdyby Rooneya nie było? (Sky Sports)
- Statystyki: Rooney kontra Ronaldo (The Republik of Mancunia)
- Najlepsza jedenastka MU spoza Wysp (ManUtd.com)
- Dean Ashton przegrał walkę z kontuzją (własne, Youtube.com)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










