Ogromny postęp klubów z ligi francuskiej
12 marca 2010, 08:42 | Jarosław Burda | Źródło: własne
Olympique Lyon elimimuje Real Madryt z Ligi Mistrzów. Girondins Bordeaux wygrywa swoją grupę, wyprzedzając Bayern Monachium i wyrzucając z Champions League Juventus Turyn. Lille OSC pokonuje w pierwszym meczu Ligi Europy słynny Liverpool. Dla tych, którzy uważnie śledzą wydarzenia Ligue 1 takie wyniki nie powinny stanowić większej niespodzianki.
Dlaczego? Wystarczy przypomnieć chociażby zdarzenia z letniego okienka transferowgo. Najpierw dowiedzieliśmy się, że kluby znad Sekwany otrzymają gigantyczną kwotę z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych i mówiło się nawet o 650 milionach euro. Bordeaux, Lyon czy Marsylia mogły w związku z tym liczyć na przychód bliski 50 mln euro.
Najbogatsze kluby stać było dlatego na wykupienie najlepszych ligowych graczy (podobnie jak od lat czyni to w Bundeslidze Bayern Monachium). I tak barwy klubowe zmienili latem: Stephane Mbia, Michel Bastos, Bafetimbi Gomes, Gervinho czy Mavlute Erding. Co najbardziej zaskaujące, wyróżniający się gracze nie opuścili Francji, a ostatnimi laty do tego przecież się przyzwyczailiśmy. Przypomnę choćby takie nazwiska jak: Franck Ribery, Florent Malouda, Samir Nasri, Bacary Sagna czy Yaya Toure.
Nikt nie powinnien mieć chyba wątpliwości, że Jean-Pierre Gignac czy też Yoann Gourcuff poradziliby sobie w najlepszych europejskich firmach. Kluby z Francji wolą jednak ostatnio graczy z innych lig sprowadzać i tak Lyon latem wzbogacił kasę FC Porto o blisko 40 milionów euro, pozyskując w zamian Lisandro Lopeza i Aly’ego Cissokho. Na ten sam numer portugalskiego konta bardzo dużą kwotę przelała także Marsylia, pozyskując Lucho Gonzaleza. Co ciekawe, na podobne dokonania stać było także i biedniejsze kluby. Stade Rennais FC nabył za 11 mln euro napastnika Ismaela Bongourę z Dynama Kijów.
Wysoką pozycję francuskich klubów w Europie bardzo wyraziście obrazuje także pewna sytuacja z ostatnich tygodni. Mam tutaj na myśli telenowelę związaną z transferem młodego i bardzo zdolnego chorwackiego obrońcy, Dejana Lovrena. Według medialnych doniesień o defensora Dinama Zagrzeb rywalizowały trzy kluby: Chelsea, Tottenham oraz Lyon. W zaciętym wyścigu ostateczne zwycięstwo odniósł zespół ze Stade Gerland, wykładając na stół blisko 9 milionów euro. Zdecydowanie przepłacił? To się dopiero okaże.
W środowy wieczór oprócz sensacyjnego wyczyny piłkarzy z Lyonu we Francji głośno było także o zaległym spotkaniu Bordeaux-Auxerre. Goście wygrali 2:1 po dwóch golach Ireneusza Jelenia. "AJA" mają teraz tylko jeden punkt straty do liderujących "Żyrondystów", a reprezentant Polski jest jedną z największych gwiazd tej silnej i coraz mocniejszej w Europie ligi. Mam wrażenie, że cały czas mało osób w naszym kraju zdaje sobie z tego do końca sprawę...
Inne teksty tego autora:
- Wideo: Złota Generacja 92 (własne, dailymotion.pl)
- Odporność sytego większa niż pożądanie zagłodzonych (własne)
- Jakie szanse ma Milan na Old Trafford? (własne)
- Specyficzny trening United (youtube.com)
- Berbatow pobiega po błocie? (sports.pl, własne)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










