To, co udało się 38-letniemu Josepowi Guardioli, nie powiodło się dwa lata starszemu Leonardo. Już po raz kolejny, pogrążenie Manchesteru United w Lidze Mistrzów okazało się sztuką niezwykle trudną, choć wydawało się, biorąc pod uwagę historię spotkań, że wcale nie powinno taką być dla "Rossonerich". "Czerwone Diabły" w trzecim z rzędu sezonie będą prawdopodobnie do ostatnich dni zmagać się o dwa najbardziej prestiżowe trofea.
Zdobycie Pucharu Ligi, zacięta rywalizacja z Chelsea w Premier League i ogromny apetyt na następny już finał Ligi Mistrzów. Takie są fakty, kiedy rozmawiamy dzisiaj o klubie z Old Trafford. Żadną miarą nie potrafię oprzeć się jakimś ogólnym rozważaniom. I tak przypomniał mi się fragment jednej z książek Waldemara Łysiaka. W zasadzie jest to wypowiedź pierwszoplanowej postaci.
Rzym upadł, bo był już przesycony i znudzony. Gdy ma się wszystko, słabnie wola, w mózgu zaczyna ryć chorobliwy kret, gangrenujący zawziętość, strach przed upadkiem zamienia się w oczekiwanie upadku.
W podobnym tonie pisał także Leopold Tyrmand, autor bardzo znanej powieści kryminalnej pt. "Zły", chyba jednej z najpopularniejszych polskich książek w czasach komunizmu.
Filip Merynos wiedział, że siła, okrucieństwo i drapieżność głodnego i płonącego pożądaniem jest stokroć większa, niż odporność sytego chwały i zdobyczy, że młodość w pogoni za zwycięstwem musi w końcu odnieść zwycięstwo...
Nie zamierzam tych fragmentów szczegółowo tutaj interpretować, a tym bardziej wypisywać jakichś konkluzji. Łatwo przecież domyśleć się, że "fergusonowski" Manchester wychodzi absolutnie naprzeciw wspomnianym wyżej zjawisko. Gdzie w takim razie tkwi tego przyczyna? Pozwolę sobie "rzucić na stół" kolejny cytat.
Przed każdym następnym sezonem patrzę swoim zawodnikom prosto w oczy i chcę widzieć ten głód odnoszenia dalszych sukcesów.
Wszystko wydaje się w takim razie bardzo proste. Zwyczajnie wystarczy jakby zakłamać rzeczywistość, czyli w tym przypadku wzbudzić w sobie głód, pomimo odczuwania błogiego stanu sytości. Tą trudną do opanowania umiejętnością widać perfekcyjnie włada sam Ferguson, a od niego nauczyli się jej Ryan Giggs, Paul Scholes i Gary Neville. Szkoda tylko, że nie można tutaj dopisać nazwiska Davida Beckhama...
Tagi:
Inne teksty tego autora:
Isin | 11 marca 2010, 20:30 W momencie w którym tekst się rozkręcał,
skończył się...





Jeśli podoba Ci się serwis mufc.pl i uważasz, że warto, aby coraz więcej osób mogło skorzystać z prezentowanych tu informacji, umieść odnośnik na prowadzonej przez Ciebie stronie, blogu czy forum, na którym aktywnie uczestniczysz.

Everton - Manchester United


