Siedem razy w ostatnich ośmiu występach - to statystyka dotycząca goli zdobywanych przez Wayne'a Rooneya po strzałach głową. Co ciekawe, napastnik Manchesteru United w pozostałych 342 meczach swojej kariery umieszczał piłkę w bramce w taki sposób zaledwie... cztery razy. W sumie Rooney zdobył już 27 goli w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Forma strzelecka wychowanka Evertonu jest niesamowita i aż trudno sobie wyobrazić, co by było, gdyby "Czerwone Diabły" grały bez niego...
Faktycznie trudno, jednak nie jest to niemożliwe. Jeden z czytelników serwisu SkySports.com przesłał do Martina Tylera, dziennikarza i komentatora telewizyjnego w stacji Sky, prośbę, by ten sprawdził, czy Manchester United to faktycznie drużyna, która bez swojego najskuteczniejszego zawodnika miałaby rację bytu w Premier League. Czytelnik dodał też, że jest ciekaw, jak wyglądałaby ligowa tabela, gdyby każdej drużynie zabrać najlepszego strzelca.
Redaktor Tyler oczywiście spełnił prośbę kibica. Okazuje się, że bez najskuteczniejszych zawodników z każdego zespołu aktualnym liderem Premier League byłaby drużyna... londyńskiego Arsenalu. Co ciekawe, odejmując dwanaście goli, jakie w tym sezonie strzelił Cesc Fabregas, de facto zabralibyśmy "Kanonierom" tylko jeden (!) punkt z dotychczasowego dorobku. Gol Hiszpana na wagę remisu padł w spotkaniu z Burnley.
Zupełnie odmienną sytuację miałby lokalny rywal podopiecznych Arsene'a Wengera, a więc prowadząca w tabeli Chelsea. Klub ze Stamford Bridge o wiele bardziej polega na Didierze Drogbie i gdyby reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie strzelał goli w tym sezonie, "The Blues" zajmowaliby w tej chwili miejsce trzecie, tracąc ze swojego dorobku aż piętnaście punktów. A jak wyglądałaby sytuacja Manchesteru United?
"Czerwone Diabły" wciąż goniłyby lidera z pozycji drugiej, bowiem Wayne Rooney zapewnił swojej drużynie osiem punktów, a odjęcie ich spowodowałoby zaledwie dwupunktową stratę do Arsenalu. Na dalszych miejscach w lidze nie byłoby większych zmian. Pozbawienie "Kogutów" Jermaina Defoe'a (16 bramek) zabrałoby podopiecznym Harry'ego Redknappa tylko sześciu punktów. Gorzej wyglądałaby sytuacja piłkarzy Manchesteru City, którzy bez Carlosa Teveza (13 trafień) mieliby gorszy dorobek o dziewięć "oczek". Z kolei największą stratę zanotowałby klub ze Stadium of Light - Sunderland bez Darrena Benta spadłby z 14. na 19. miejsce, zagrożone oczywiście spadkiem do Championship.
Wracając jednak do Rooneya, Tyler komentował wtorkowy mecz Man Utd z West Hamem i miał okazję porozmawiać z prowadzącym w klasyfikacji strzelców Anglikiem. Gdy dziennikarz przedstawił mu jego statystykę goli strzelonych głową, Wayne tylko się uśmiechnął. Jak stwierdził komentator, prawdopodobnie sam zawodnik nie mógł uwierzyć w swój wyczyn.
Poniżej przedstawiono w jaki sposób prezentowałaby się ligowa tabela, bez najlepszych strzelców z każdego zespołu (od lewej kolejno: drużyna, zawodnik z liczbą bramek, "stracone" punkty, zdobyte punkty i różnica miejsc względem aktualnej tabeli).
1. Arsenal | Fabregas (12) | 1 | 54 | (+2)
2. Man Utd | Rooney (23) | 8 | 52 | (=)
3. Chelsea | Drogba (19) | 15 | 46 | (-2)
4. Tottenham | Defoe (16) | 6 | 40 | (=)
5. Aston Villa | Agbonlahor (11) | 8 | 37 | (+2)
6. Man City | Tevez (13) | 9 | 37 | (-1)
7. Liverpool | Torres (12) | 9 | 36 | (-1)
8. Fulham | Zamora (8) | 7 | 30 | (+1)
9. Stoke | Huth/Tuncay (3) | 4 | 30 | (+2)
10. Birmingham | Jerome (5) | 7 | 30 | (=)
11. Blackburn | Dunn (5) | 4 | 30 | (=)
12. Everton | Saha (13) | 11 | 27 | (-4)
13. West Ham | C. Cole (9) | 3 | 24 | (=)
14. Wolves | Doyle (6) | 4 | 20 | (+2)
15. Hull | S. Hunt (6) | 4 | 20 | (+2)
16. Burnley | Fletcher (7) | 3 | 20 | (+3)
17. Bolton | Klasnic (6) | 5 | 18 | (+1)
18. Wigan | Rodallega (7) | 7 | 18 | (-3)
19. Sunderland | Bent (15) | 11 | 15 | (-5)
20. Portsmouth | Dindane (5) | 1 | 15 | (=)
Tagi:
Inne teksty tego autora:
dadu | 1 marca 2010, 09:21 rooney rządzi
Isin | 28 lutego 2010, 14:11 o2
Zawsze można jeszcze Solskjaera na boisko dać :D
Takie wyliczenia są bez sensu, bo poszczególni zawodnicy dają dużo więcej drużynie niż tylko bramki.
Zawsze można jeszcze Solskjaera na boisko dać :D
Takie wyliczenia są bez sensu, bo poszczególni zawodnicy dają dużo więcej drużynie niż tylko bramki.
o2 | 25 lutego 2010, 10:46 na to pytanie jest tylko jedna odpowiedz -
bez wątpienia byłby ktoś inny .. Fergi
prze szereg lat potrafił zastąpić nie
takie maszyny do strzelania goli jak Roo ..
śmiem twierdzić , że inny piłkarz - czy
to Berba , czy to Owen czy też Mama mieliby
na swoim koncie blisko 20 bramek i nasza
pozycja w tabeli nie byłaby dużo gorsza od
obecnej .. ale całe szczęście Waazon jest
i dobrze :)
KWAS | 24 lutego 2010, 21:45 jakaś głupota te wyliczenia.
sam pamiętam jak Cesc wszedł z AV i strzelił 2 gole w 20 minut.
reszty nawet nie chce mi się weryfikować...
a co do główek ROO to widać ile w polu karnym przebywa w tym sezonie no i mamy skrzydła które czasami wrzucają a nie tylko walą z dystansu...
sam pamiętam jak Cesc wszedł z AV i strzelił 2 gole w 20 minut.
reszty nawet nie chce mi się weryfikować...
a co do główek ROO to widać ile w polu karnym przebywa w tym sezonie no i mamy skrzydła które czasami wrzucają a nie tylko walą z dystansu...
NiLok | 24 lutego 2010, 20:29 dokładnie - same bramki to nie wszystko.
śmiem twierdzić, że gdyby zakazać Drogbie
strzelać dla Chelsea, to i tak dzięki niemu
"The Blues" graliby lepiej niż w przypadku
jego nieobecności. podobnie ma się sprawa z
Rooneyem. jedynie w Arsenalu widać, że
zadanie zdobywania bramek jest rozłożone na
większą liczbę piłkarzy, ale znowu -
jeżeli zabierzemy "Kanonierom" Fabregasa, to
nie tylko stracą oni tych dwanaście goli,
ale o wiele więcej, doliczając do tego
asysty Hiszpana i jeszcze całe akcje
bramkowe, w jakich brał udział.
jarek_davout | 24 lutego 2010, 20:24 Statystyka goli zdobywanych głową przez
Roo prawie oszałamiająca. Wczoraj jak
widziałem Valencię ponownie wrzucającego
piłkę na "bańkę" Wayne'a, pomyślałem,
że wreszcie znaleźli złoty sposób, ale
pewnie szybko zostanie on "rozszyfrowany".
Wyliczenia żurnalisty "Sky" ciekawe, ale
oczywiście nie oddają one całej prawdy na
temat roli jaką w poszczególnych drużynach
odgrywają indywidualności.





Jeśli podoba Ci się serwis mufc.pl i uważasz, że warto, aby coraz więcej osób mogło skorzystać z prezentowanych tu informacji, umieść odnośnik na prowadzonej przez Ciebie stronie, blogu czy forum, na którym aktywnie uczestniczysz.

Everton - Manchester United


