Berbatow pobiega po błocie?
22 lutego 2010, 16:38 | Jarosław Burda | Źródło: sports.pl, własne
Już 3 marca w Warszawie odbędzie się towarzyski mecz Polska-Bułgaria. Selekcjoner Stanimir Stoiłow powołał oczywiście na to spotkanie Dymitara Berbatowa. Wszystko wskazuje jednak, że napastnik Manchesteru United wystraszy się stanem murawy na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej.
- Na boisku nie ma trawy, a w najbliższym czasie sytuacja wcale się nie poprawi. Murawa ma brązowy kolor, jest twarda i śliska. Używając piłkarskiego żargonu, zawodnicy bardzo szybko rozjadą nawierzchnię - mówił jeszcze kilka dni temu rzecznik prasowy Polonii, Igor Gołaszewski.
Po kilku sygnałach alarmowych mechanizm podgrzewania płyty boiska został uruchomiony - donosił w ostatnim tygodniu portal "sports.pl". Stopniały śnieg odkrył zielone boisko, ale szybko zleciały się wrony, które wydziobały wszystkie źdźbła trawy. - Szczerze mówiąc, jestem przerażony bo murawa prezentuje się tragicznie - dodał jeszcze wiceprezes Polonii, Piotr Ciszewski.
Co więcej, w najbliższy weekend po tej murawie biegać mają walczący o ligowe punkty gracze "Czarnych Koszul" i Lecha Poznań. Najprawdopodobniej, stadionu nie odwiedził jeszcze żaden z działaczy PZPN celem podjęcia stosownych decyzji. - Nie mamy wyjścia i musimy grać na stadionie Polonii. Pozostaje nam liczyć na przychylność aury - powiedziała tylko rzeczniczka prasowa PZPN, Agnieszka Olejkowska.
Andrej Medincew, z bułgarskiej federacji piłkarskiej, przyznał, że rozegranie meczu w Warszawie było jednym z wcześniej ustalonych warunków bo większość bułgarskich piłkarzy przyjedzie na mecz prosto z zagranicznych klubów.
Wygląda na to, że Berbatow i Tomasz Kuszczak będą 3 marca odpoczywali. Jeżeli nie, przyjdzie im grać w ekstremalnych i niespotykanych warunkach. A po takim meczu z pewnością będą mieli dużo do opowiedzenia trenerom i kolegom z Manchesteru United...
Inne teksty tego autora:
- Rooney taki jak Keane? (The Mirror)
- LM: wojna angielsko-włoska (własne)
- Siła Milanu w indywidualnościach (własne)
- Nieobecni w wielkich finałach (The Mirror)
- Nani nie zawiódł Fergusona (Guardian)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










