Już we wtorek rozgrywki wznowi uwielbiana przez pasjonatów piłki nożnej Liga Mistrzów. W tym sezonie faza pucharowa zyskała nową formę, wygodniejszą dla kibiców oraz atrakcyjniejszą dla stacji telewizyjnych i reklamodawców. Rozstrzygnięcia w dwóch najciekawszych meczach 1/8 finału pozwolą odpowiedzieć na kilka ważnych pytań.
A które mecze są najbardziej interesujące? Oczywiście: Milan-Man Utd oraz Inter-Chelsea. Będą to spotkania czterech czołowych zespołów z Serie A i Premier League. "Rossoneri" zajmują wprawdzie w tabeli ligowej 3 miejsce, ale wyprzedzająca ich o 2 punkty Roma rozegrała przecież o jeden mecz więcej. Ponadto doświadczenie podopiecznych Leonardo na arenie europejskiej i liczba występujących tam gwiazd pozwalają stwierdzić, że ligi włoska i angielska wystawiają naprzeciwko siebie najcięższą artylerię.
Angielskie drużyny w ostatnim czasie zdominowały Ligę Mistrzów. Wystarczy napisać, że od trzech sezonów w 1/2 finału systematycznie występują trzy zespoły z Premier League. "Czerwone Diabły" zagrały również dwa razy z rzędu w wielkim finale, a "The Blues" od tego wyczynu dzieliły sekundy (gol Andresa Iniesty w doliczonym czasie). Ostatni raz w finale, drużyna z Serie A była w sezonie 2006/07, a w ostatniej edycji żaden włoski zespół nie wystąpił nawet w ćwierćfinale.
Biorąc pod uwagę podane wyżej skrótowo statystyki można napisać, że włoskie kluby w bezpośredniej rywalizacji staną przed szansą przerwania angielskiej dominacji w Lidze Mistrzów. Odpadnięcie Chelsea albo United, przy już pewnym braku w tej fazie rozgrywkowej Liverpoolu, będzie oznaczało, że pierwszy raz od trzech sezonów nie zobaczymy trzech zespołów z Premier League w półfinale.
Zakompleksiony w Lidze Mistrzów Inter Mediolan będzie musiał przerwać wreszcie złą passę i przy trzeciej próbie z rzędu wyeliminować angielski klub w 1/8 finału. Na pewno nie będzie to łatwe, bo Chelsea jest przecież w wysokiej formie, a nowy menedżer Carlo Ancelotti już na swojej pierwszej konferencji prasowej zapowiedział zdobycie upragnionego pucharu. Jose Mourinho po raz kolejny przedwcześnie poza burtą w Lidze Mistrzów? Aż trudne do uwierzenia.
W przypadku pojedynku Manchesteru United z Milanem, to "Czerwone Diabły" będą musiały przerwać złą statystykę. Drużyna z San Siro "przechodziła" podopiecznych sir Aleksa Fergusona w dwóch ostatnich starciach w ramach fazy play-off. Z pewnością atutem mistrzów Anglii będzie perspektywa rewanżu na Old Trafford.
W pozostałych pojedynkach faworytami są: FC Barcelona, Arsenal, Real Madryt, Bayern Monachium, Sevilla oraz Bordeaux. Jakieś niespodzianki? Byłoby dobrze. Bezstronni kibice kochają przecież nieprzewidywalność i duże zaskoczenia. Co więcej, nie dojdzie wtedy do zapowiadanej już wcześniej dominacji zespołów z Primera Division.
Tagi:
Inne teksty tego autora:
Look89 | 19 lutego 2010, 20:28 Jestem całym sercem za Lyonem ! Czuje
czystą nienawiść do Realu...
A pies ich trącał
Jedna wiara, jeden klub, 1/8 aż po grób! :)
A pies ich trącał
Jedna wiara, jeden klub, 1/8 aż po grób! :)
bytek96 | 16 lutego 2010, 19:20 moja propozycja składu :
Vds
Neville , Ferdinand , Evans , Evra
Nani , Carrick , Fletcher , Scholes , Gigss
ROONEY
Vds
Neville , Ferdinand , Evans , Evra
Nani , Carrick , Fletcher , Scholes , Gigss
ROONEY





Jeśli podoba Ci się serwis mufc.pl i uważasz, że warto, aby coraz więcej osób mogło skorzystać z prezentowanych tu informacji, umieść odnośnik na prowadzonej przez Ciebie stronie, blogu czy forum, na którym aktywnie uczestniczysz.

Everton - Manchester United


