Blanc wróci na Old Trafford?
6 stycznia 2010, 11:07 | Jarosław Burda | Źródło: The Times, własne
- Za każdym razem, kiedy sir Alex Ferguson wskazywał swojego następcę, okazywał się nim on sam - żartuje Patrick Barclay, szef działu piłki nożnej dziennika "The Times". Kilka dni temu, szkocki menedżer obchodził 68 urodziny, a niektórzy pamiętają pewnie jego obietnicę, że nie zamierza zajmować się już piłką nożną po "siedemdziesiątce". Pytanie o następcę powraca zatem niczym bumerang.
Kilka miesięcy temu, głośno było o kandydaturze Davida Moyesa. Obecny menedżer Evertonu idealnie pasowałby do pracy w Manchesterze United. Mówiło się również, że Ferguson zaprosi swojego rodaka do bliskiej współpracy w następnym sezonie, po czym przekaże mu pałeczkę. Wygląda jednak na to, że pierwsze miejsce w trwającym już od dłuższego czasu "wyścigu", zajmuje trener nie pracujący obecnie w Premier League.
Ferguson i Laurent Blanc spotkali się po raz pierwszy w 1991 roku, podczas meczu United z Montpellier w Pucharze Zdobywców Pucharów. Szkocki menedżer dobrze zapamiętał wysokiego i eleganckiego defensora. Przez kilka kolejnych lat bezskutecznie próbował sprowadzić go na Old Trafford. Udało się to dopiero w 2001 roku, kiedy francuski obrońca miał już 35 lat i był Mistrzem Świata oraz Europy z reprezentacją.
Blanc pomógł "Czerwonym Diabłom" zdobyć tytuł mistrzowski w 2003 roku. Po zakończeniu kariery został doceniony przez czytelników "France Football", którzy uznali go za jednego z najlepszych piłkarzy w historii francuskiej piłki nożnej obok takich gwiazd jak: Michel Platini, Zinedine Zidane czy Raymond Kopa.
Jako menedżer Bordeaux, już w pierwszym sezonie wywalczył drugie miejsce, by w ostatnim przerwać długoletnią supremację Lyonu. Wszystkich sceptyków przekonał do siebie ostatecznie w obecnej fazie Ligi Mistrzów. "Żyrondyści" zajęli pierwsze miejsce w grupie, wyprzedzając takie potęgi jak Bayern Monachium i Juventus Turyn.
Wśród byłych piłkarzy United, którzy dobrze radzą sobie na stołku trenerskim, wymienić możemy: Steve'a Bruce'a, Marka Hughes'a, Roya Keane'a i ostatnio Alexa McLeisha. Kandydatura francuska wydaje się jednak najbardziej interesująca. Całkiem prawdopodobne także, że nowy menedżer przez pierwszy sezon będzie z bliska przyglądał się pracy Fergusona i pochłaniał wszystkie jego rady. Formuła taka zdała już wcześniej egzamin, kiedy to Szkot uczył się od sir Matta Busby'ego i sir Bobby Charltona.
Jeżeli Manchester United pokona AC Milan, a Bordeaux wyeliminuje Olympiakos Pireus, to mistrzowie Francji i Anglii będą mogli zmierzyć się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Powrót Blanca na Old Trafford będzie wtedy o wiele wcześniejszy niż się spodziewamy i naprawdę całkiem możliwe, że nie ostatni.
Inne teksty tego autora:
- Valencia lepszy niż Ronaldo? (therepublikofmancunia)
- Zagadkowa forma United (własne)
- Świąteczny maraton z Premier League (premierleague.com, własne)
- Ligowy półmetek (The Times, własne)
- Kłopoty w Chelsea (The Sun, własne)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










