Hiszpanie zdominują Ligę Mistrzów?
23 grudnia 2009, 20:11 | Jarosław Burda | Źródło: The Sun
Pary 1/8 finału Ligi Mistrzów poznaliśmy kilka dni temu. W brytyjskiej prasie nadal pojawiają się jednak ciekawe głosy i komentarze dotyczące tych najbardziej prestiżowych rozgrywek. Odważną tezę w dzienniku "The Sun" postawił ostatnio Terry Venables.
- Dominacja angielskich klubów w Lidze Mistrzów może się skończyć już w tym sezonie. Zagrożenie nie przyjdzie jednak z Włoch i Mediolanu, gdzie o awans walczyć będą Chelsea oraz Manchester United - mówi były menedżer Leeds. - Spokojny o promocję powinien być też Arsenal, który powalczy z drużyną portugalską. Może w ogóle was nie zaskoczę, ale to będzie sezon zespołów z Primera Division - powiedział.
- Finał odbędzie się przecież w Madrycie. Jedna z drużyn pewnie nie będzie musiała nawet odbywać długiej podróży - przekonuje Venables. - Barcelona jest niezwykle silna i chyba ma największe szanse na dokonanie tego historycznego wyczynu, czyli triumfu dwa razy z rzędu. Faworytem jest także Real Madryt. Ogromne pieniądze wydane na transfery mogą się szybko zwrócić, a rywalizacja z "Dumą Katalonii" nadaje tylko rumieńców.
- Jest jeszcze przecież Sevilla, moim zdaniem kandydat na czarnego konia Ligi Mistrzów. Gracze tacy jak: Adriano, Luis Fabiano, Didier Zokora czy Frederic Kanoute mogą narobić naprawdę dużego zamieszania - kontynuuje Venables. - Ponadto, hiszpańskie kluby miały teraz stosunkowo łatwe losowanie i może to ich promować w dalszej fazie rozgrywek.
- Myślę, że Chelsea, United i Arsenal powinny znaleźć się w ćwierćfinale. Mecze z mediolańskimi zespołami będą także bardzo ciekawe, szczególnie ze względu na powrót Jose Mourinho i Davida Beckhama. Powtórzę jednak, decydująca dla tych rozgrywek będzie rywalizacja hiszpańsko-angielska - zakończył Venables.
Inne teksty tego autora:
- Ciekawy wybór Terry'ego (therepublikofmancunia.com)
- Najpiękniejszy gol Ronaldo (Fifa.com)
- Wielka wyprzedaż w Realu? (Daily Mail)
- Dramat w defensywie (własne)
- Diabelska skuteczność (własne)




Szósty lutego 1958 roku to tragiczna data w historii Manchesteru United. W tym dniu doszło do katastrofy samolotu, którym drużyna z Old Trafford wracała do Anglii po meczu w Pucharze Europy. Zginęły 23 osoby, w tym ośmiu zawodników "Czerwonych Diabłów", a ciężko ranny został m.in. menedżer zespołu, Matt Busby.










