Dean Ashton przegrał walkę z kontuzją
12 grudnia 2009, 22:58 | Kornel Kasprowicz | Źródło: własne, Youtube.com
Za każdym razem, gdy młody sportowiec zostaje zmuszony do przejścia na przedwczesną emeryturę z niezależnych od siebie powodów, spotyka się to z niedowierzaniem, smutkiem i ogromnym współczuciem. Nie inaczej jest w przypadku napastnika West Ham United, Deana Ashtona. Zaledwie 26-letni piłkarz w piątek ogłosił zakończenie kariery po długotrwałej walce z kontuzją kostki.
Gracz "Młotów" w przypadku powrotu do pełnej sprawności, przez wielu był postrzegany jako pewniak do znalezienia się w składzie reprezentacji Anglii na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Wysoki, doświadczony (blisko 250 meczów), niezły technicznie. Ciepło wspominany przez kibiców Crewe Alexandra, gdzie rozegrał swoich pięć pierwszych sezonów w karierze.
Stamtąd, w sezonie 2005/2006, trafił do drużyny Norwich City, w której w 44 spotkaniach zdobył 17 bramek. Dobra gra zaowocowała transferem do zespołu Premier League, West Ham United. Jednak w ciągu trzech lat rozegrał zaledwie o dwa mecze więcej niż w Norwich - 46, strzelając 15 goli. Nikt, nawet sam piłkarz, nie spodziewał się, że to w Londynie i w dodatku tak wcześnie zakończy swoją krótką karierę.
W sierpniu 2006 roku podczas zgrupowania angielskiej kadry, na jednym z treningów Shaun Wright-Philips wykonał wślizg w nogi Ashtona, powodując poważną kontuzję kostki. Interwencja skrzydłowego była na tyle niefortunna, że, jak mówił po zdarzeniu John Terry, "krzyk Deana można było usłyszeć po drugiej stronie boiska".
Napastnik w sezonie 2006/2007 nie pojawił się na murawie - rehabilitacja po urazie trwała blisko rok. Niestety, gdy już powrócił do gry, nie był tym samym zawodnikiem. Ashton zdobył ledwo 11 goli w sezonie 2007/2008, ale rzadko kiedy był w stuprocentowej formie fizycznej. W kolejnym sezonie Anglik zagrał zaledwie pięć razy. Podczas pierwszej sesji treningowej z nowym menedżerem "Młotów", Gianfranco Zolą, napastnik skręcił kontuzjowaną wcześniej kostkę i już nigdy nie wrócił do zdrowia.
Ashton był jednym z niewielu piłkarzy z zespołów rywalizujących z Manchesterm United, którego sympatią darzyli kibice z Old Trafford. Nie ma wątpliwości, że jednym z powodów, a może nawet jedynym, takiego stanu rzeczy był gol, jaki napastnik West Hamu zdobył przed trybuną Stretford End pod koniec sezonu 2007/2008. Pokonanie Edwina van der Sara "przewrotką" musiało budzić respekt.
Drużyny z Manchesteru najwidoczniej pasowały Ashtonowi, bo zawodnik "Młotów" właśnie przeciwko nim zdobywał gole wyjątkowej urody. Było Old Trafford, to teraz City of Manchester Stadium.
Dean Ashton miał być zawodnikiem, który rozwiąże problemy selekcjonera reprezentacji Anglii, jeżeli chodzi o brak dobrze wyszkolonych technicznie, silnych i skutecznych napastników. Niestety, jeden, wydawałoby się mało istotny, wślizg spowodował, że jego kariera potoczyła się inaczej.
Inne teksty tego autora:
- 10 najlepszych wychowanków Fergusona (MirrorFootball.co.uk)
- Kogo nienawidzą w Wielkiej Brytanii? (FourFourTwo.com)
- Jimmy Bullard - gwiazda... Youtube'a! (BBC Sport, Youtube.com)
- Joshua King - spadkobierca Solskjaera? (FootballFanCast)
- Carlos Tevez is his name... (Republik of Mancunia)




Francuski obrońca przyszedł na świat 15 maja 1981 roku w Dakarze. Barw Manchesteru United broni od 2006 roku. Zanim przeniósł się na Old Trafford, był zawodnikiem AS Monaco.










